Pierwsze spotkania przy pracy nad nowymi perfumami odbyły się w Nowym Jorku przy udziale znanego na całym świecie perfumiarza Davida Apela. Ponieważ Herrera chciała stworzyć nowy zapach dla mężczyzn postanowiła zacząć u źródła: od mężczyzny i Nowego Jorku.

"Wiele z naszych pierwszych rozmów poświęciliśmy męskim nutom, ponieważ szukałam szczególnego zapachu, który pozostawi niezatarte wrażenie. David towarzyszył mi również podczas dyskusji dotyczących nowego opakowania. Ten zapach musiał pasować do ciepłego, ekscytującego nastroju nowojorskiego przyjęcia dla VIP-ów i obecnych tam mężczyzn" - wspomina pracę nad perfumami Herrera.

Naturalnym konsultantem w procesie twórczym stała się również kobieta, w końcu to na nich perfumy miały odciskać swoje piętno.

"Po spotkaniach z Davidem chciałam podzielić się swoimi pomysłami z kobietą-perfumiarzem. Perfumy mają przede wszystkim uwodzić, a zarówno kobiety jak i mężczyźni chcą i uwielbiają być uwodzeni. Postanowiłam spędzić trochę czasu z moją bliską przyjaciółką Emilie Copperman, żeby porozmawiać o sztuce uwodzenia z kobiecej perspektywy. Rozpoczęłyśmy tę rozmowę kilka lat wcześniej, kiedy pracowałyśmy nad innymi perfumami, CH MEN" - wyjaśnia projektantka. "Wprost nie mogłam doczekać się ponownej współpracy. Połączenie silnej osobowości Davida i kobiecości Emilie było doskonałym punktem wyjścia w pracach nad nowymi perfumami" - dodaje.

http://youtu.be/DbGLJS6YI6E

Wśród nut zapachowych znalazły się m.in.: kawior limonowy, który dodaje eleganckiego, owocowego kontrastu; schłodzona wódka z odrobiną mrożonej mięty, która pozwala zachować rześkość przez całą noc. Za uwodzicielską, złocistą nutkę tropików odpowiada woń drzewa palisandrowego.

"Jestem pewna, że to wyjątkowe zestawienie stworzy zniewalające męskie perfumy, które będą pociągające dla kobiet" - podkreślała Carolina Herrera. "Zawsze pracowaliśmy na naturalnych składnikach, lecz tym razem chciałam odkryć świat zapachów wytworzonych przez człowieka, woni, które nie tracą swojej jakości, mimo że rodzą się w laboratoriach. 212 VIP MEN powstał przy wykorzystaniu zaawansowanych technologii z wysokiej jakości składnikami naturalnymi" - dodaje projektantka.

Perfumy okazały się na tyle kuszące, że kobiety same chciałyby mieć je na swojej toaletce, skłonne są nawet podkradać go swoim partnerom.

"Zapach bardzo mi się podoba, jest intrygujący. Jest w nim coś takiego, że kobieta sama ma ochotę po niego sięgnąć" - zauważa Edyta Herbuś podczas prezentacji zapachu w Warszawie.

Charakterystyczny dla Nowego Jorku drapacz chmur stał się inspiracją dla męskiego, srebrnego flakonu, który jest doskonałym towarzyszem dla bardziej zmysłowego, złotego flakonika żeńskiego odpowiednika 212 VIP. Złoto i srebro są trwałymi metalami szlachetnymi. Piękne same w sobie, razem wznoszą się na nowy poziom luksusu.