Jak donosi czwartkowa francuska prasa, pochodzący z Algierii 36-letni Kamel Bendjebbour pracował w archiwach miejskich podparyskiej miejscowości Tremblay-en-France. W czerwcu zawieszono go w obowiązkach, gdyż jego przełożonym nie spodobał się jego wygląd, a dokładniej długa broda. Następnie zagrożono mu odwołaniem ze stanowiska.

"Pan Bendjebbour zapuścił brodę w sposób, który nie pozostawia żadnej wątpliwości co do jego przekonań religijnych" - argumentowało merostwo.

Sam zainteresowany był zdumiony tymi zarzutami. Przypominał, że pracuje w tym merostwie od 15 lat i do tej pory jego obfita broda nikomu nie przeszkadzała. Swego czasu proszono go nawet przed Bożym Narodzeniem, by dzięki tym naturalnym predyspozycjom odgrywał rolę św. Mikołaja.

Po nagłośnieniu tego przypadku przez radio RTL merostwo zapowiedziało, że procedura zwolnienia pechowego urzędnika zostanie natychmiast wstrzymana.

Unia Europejska nie określa jeszcze czy i jakiej długości brodę może nosić urzędnik państwowy. Jednak według osób dobrze poinformowanych, już wkrótce specjalna unijna dyrektywa określi dozwoloną wielkość brody Świętego Mikołaja...