Autorem artykułu opublikowanego przez GQ jest redaktor Andrew Richdale. Wypowiada się niezwykle ciepło na temat Roberta, a szczególnie na temat jego przedostatniej fryzury. „Była boska i wiecznie młoda” – pisze Andrew – a dalej w najdrobniejszych szczegółach opisuje co w niej kochał.

„Obserwowałem jak grzywa Pattinsona rośnie i rozwija się w trakcie tych krótkich kilku lat jakie z nami była. Czasem pełna powściągliwej wzniosłości, innym razem swym niezwykłym poczochraniem prorokująca nieśmiertelną chwałę” – pisze Andrew Richdale.

Całkowicie się z panem redaktorem zgadzamy, mimo wszystkonekrologu bis nie będzie. Po sławnej czuprynie pozostało wspomnienie i obawy czy nowa stylizacja Roba się przyjmie. Obawy dość silne, bo chyba nie jest zbyt udana?

AP / DENIS POROY