Bogaci? Zamożni? Oto, gwiazdy PRL-u, którym się powodziło!

26 marca 2015, 12:27
Zbigniew Cybulski
Zbigniew Cybulski / Twitter
W szarej rzeczywistości PRL-u, jedną z nielicznych uprzywilejowanych grup społecznych byli artyści. Mogli liczyć na wyższe zarobki w Polsce i wysokie gaże za granicą... Oto sławni mężczyźni, którym się powodziło...

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Tematy:
Jan Himilsbach zarobki PRL Zbigniew Cybulski Bronisław Cieslak aktorzy

Komentarze (3)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • fan
    2015-03-26 16:18
    A gdzie moja ulubienica Marylka Rodowicz?
    0
    zgłoś
  • Antykomunista
    2015-03-26 13:18
    Najlepiej jednak jest agenturce SB, co koncesjie RTV dostali, sprzedali amerykanom i 400 mln € na rękę "zarobku"
    1
    zgłoś
  • sareta
    2015-03-26 12:54
    politycy PiS stosują wobec SKOK-ów logikę: nie chciałeś wiedzieć o chorobie, nie chciałeś widzieć gorączki, trzeba było nawet nie „stłuc termometr” (jak to kiedyś, przy zupełnie innej okazji mawiał Lech Wałęsa), ale nigdy nie wyciągać go z lekarskiej torby i nie przykładać do ciała chorego, w tym wypadku SKOK-ów. No bo faktycznie, nieprawidłowości w SKOK-ach ujawniono dopiero wówczas, gdy zaczęto je badać. Kiedy prezydent Lech Kaczyński i posłowie PiS blokowali ustawę poddającą SKOK-i kontroli KNF, kiedy przyszły senator PiS Grzegorz Bierecki jeszcze kontrolował się sam, o żadnych nieprawidłowościach nikt usłyszeć nie mógł.

    Gdy się patrzy na sytuację wokół SKOK-ów i Biereckiego, kiedy się czyta kolejne teksty „niepokornych lobbystów” senatora, widać, jak fundamentalny błąd popełnili kiedyś twórcy Amber Gold. Żeby się osłonić, zatrudnili w swoich liniach lotniczych syna Donalda Tuska. Nic im to nie pomogło, bo kiedy się okazało, że Amber Gold jest piramidą finansową, firma upadła, a oni trafili do aresztu. Tusk ojciec ani syn nie pomogli, sami mieli przez to kłopoty polityczne, wizerunkowe.

    Amber Gold powinno było zatrudnić i sponsorować braci Karnowskich. Amber Gold powinno było wspierać i zatrudniać polityków PiS, powinno było wspierać Lecha Kaczyńskiego - uzyskując w zamian totalną lobbystyczną lojalność. A kiedy afera wokół Amber Gold już wybuchła, symboliczną sztabkę złota powinien od nich przyjąć o. Rydzyk gwarantując tym samym ich „polskość”, „katolickość”, a przede wszystkim „uczciwość”. Tak jak w 2013 roku, kiedy pojawiły się już informacje o kłopotach kas, uroczyście „zapisał się do SKOK-ów”, uczynił członkiem kas całą fundację „Lux Veritatis”.

    Amber Gold istniałoby do dzisiaj, a miliony ludzi uznających o. Rydzyka i braci Karnowskich za autorytety codziennie zakładałyby tam nowe „lokaty”. Straty generowane przez tę piramidę finansową spłacałby skarb państwa albo Bankowy Fundusz Gwarancyjny. A jakby nie chciały dalej spłacać, Amber Gold w apogeum kampanii wyborczej wypuszczałoby na rynek kolejny „tygodnik” albo kolejną „gazetę”. Atakując tych wszystkich, którzy nie chcieliby płacić na Amber Gold publicznego haraczu.
    0
    zgłoś

Zobacz więcej