Tu działa afrodyzjak władzy. Urzędujący prezydent i premier są przez wiele kobiet traktowani jako samcy alfa, czyli uosobienie męskiego sukcesu. To może budzić właśnie pożądanie, namiętność i zakochanie. Tak to już jest na świecie – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog.

Zdaniem profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza wiele pań również widzi w Donaldzie Tusku mężczyznę czarującego i szarmanckiego. Podoba im się też jego otwartość i to, że były premier lubi współpracować z kobietami. Bywa jednak, że na sympatii i fascynacji się nie kończy.

Są osoby, które wysyłają pisma, nękają, wiele czasu poświęcają na to, żeby być gdzieś blisko. Potrafią całą noc czekać gdzieś na daną osobę, która gdzieś się tam ma zjawić, ma jakieś spotkanie z ludźmi. Najczęściej jednak wysyłają sążniste listy – tłumaczy prof. Zbigniew Lew-Starowicz .

Seksuolog podkreśla, że politycy zdają sobie sprawę z tego, że podobają się kobietom i mogą one mieć wobec nich różne oczekiwania. W takiej sytuacji najlepszą metodą jest jednak brak reakcji. Każdy, nawet najmniejszy gest może być odebrany jako odwzajemnienie sympatii i zachęta do dalszego działania.

Oni są do tego przyzwyczajeni. Może jak pierwszy czy drugi list dostaną, to jest zaskoczenie, ale później to już mi się zdaje, że nawet nie zawsze wszystkie do nich docierają, bo jak tych listów jest więcej, to po to są sekretarze, żeby przesiewać tę korespondencję – mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz.