Moment, który odmienił moje życie, to... rozpoczęcie edukacji muzycznej, decyzja o założeniu zespołu, wydanie pierwszej płyty Golec uOrkiestry, ślub i jedna z ważniejszych chwil - narodziny mojej córki Majeczki - przyznaje Paweł Golec. Artysta szczególną wagę przywiązuje do małżeństwa i życia rodzinnego.

Małżeństwo to dla mnie... wzajemne zaufanie, miłość, przyjaźń, wspólne plany. Jest również sensem życia, dążeniem do doskonałości we dwoje - stwierdza muzyk. Największym nieszczęściem byłaby dla mnie... strata rodziny to chyba najgorsze, co mogłoby mnie spotkać. Z całą resztą dałbym sobie jakoś radę - dodaje.

Poza muzyką, puzonem, motorem i fascynacją rajdami samochodowymi, Paweł Golec ma jeszcze jedno hobby...

Seks to... czysta rozkosz, coś, bez czego nie jestem w stanie funkcjonować - stwierdza muzyk.