Od kilku miesięcy zawodnik NBA stara się pomóc polskim weteranom wojennym. W marcu zaprosił do Phoenix na mecz przeciwko Memphis Grizzlies rannego w Afganistanie strzelca wyborowego sierżanta Przemysława Wójtowicza. Pomaga innym rannym żołnierzom i ich rodzinom, jest nieetatowym pomocnikiem dowódcy 1. Brygady Pancernej w Wesołej pod Warszawą ds. rannych w misjach poza granicami kraju – podaje wyborcza.pl.

Gortat odwiedził także żołnierzy w Wesołej, gdzie miał okazję przetestować specjalnie dla niego uszyty, nowy mundur oraz obejrzeć uzbrojenie. Jako dowód wdzięczności wręczył zaproszenia na letnie kolonie dla 50. dzieci żołnierzy rannych i poszkodowanych na misjach.

   

   

Ważnym punktem wizyty koszykarza w Wesołej było spotkanie z sierż. Jackiem Żebrykiem, który od prawie roku prowadzi walkę z internautami obrażającymi polskich weteranów. W tej sprawie złożono już kilkadziesiąt zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Żołnierze walczący w Afganistanie nazywani są „najemnikami”, „bandytami”, życzy im się śmierci.

   

   

Gortat popiera akcję Żebryka i zależy mu na uświadomieniu społeczeństwu roli żołnierzy. Robię to co robię dla wojska, bo w Stanach Zjednoczonych wracających z misji żołnierzy traktuje się jak bohaterów. Są potem oficjalnie witani w czasie meczów czy różnych rozgrywek sportowych, a przez cały czas mogą liczyć na szacunek. Nie wiem, czemu w Polsce jest inaczej. (…)Trudno sobie to wyobrazić, jak czują się pod ogniem. A jeśli ktoś wie, co robi też żołnierz na misji, a mimo to wypisuje takie głupoty, powinien za to odpowiedzieć przed sądem – powiedział Gortat dla portalu wyborcza.pl.