Zarówno Warren Buffet jak i Bill Gates zajmują czołowe miejsca na liście najbogatszych tego świata. Walczak zagrał przeciwko tej parze trzy lata temu podczas mistrzostw USA w Detroit.

Ponownie spotkał się Gatesem (grającym w parze z żoną) w ubiegłym roku, także podczas mistrzostw USA. Para odpadła, Polacy zajęli czwarte miejsce. Gazeta cytuje słowa Walczaka: "Bill pytał mnie, czy mógł zagrać lepiej, gdzie popełniał błędy, dlaczego ja rozgrywałem tak, a nie inaczej".

Multimiliarder zrobił dobre wrażenie na Walczaku prostotą ubioru (dżinsy, tenisówki) i ogromną kulturą osobistą. Gates według niego jest dobrym brydżystą, ale w starciu z zawodowcami brakuje mu ogrania, czyli wielu godzin spędzanych w każdym tygodniu przy kartach.

Zupełnie inne spotkania były z Omarem Sharifem, który jest jednym z najbardziej znanych brydżystów na świecie. Współredagował nawet kolumnę poświęconą brydżowi w dzienniku Chicago Tribune i napisał wiele książek na temat tej gry. Walczak grał przeciwko niemu kilkanaście razy m.in. w Paryżu, Mediolanie, Cannes, Monte Carlo.

Sharif według Walczaka nie boi się ryzyka i mistrzowsko blefuje, jest pewnym siebie graczem. Polak nie lubił jednak z nim grać, bo stolik zawsze otaczały wielbicielki aktora, które robiły wszystko, aby zdeprymować jego rywali - powiedział tygodnikowi "Ziemia Kaliska" Piotr Walczak.