"Błażej jest niezwykle uczciwy" - mówi o swym synu Jan Peszek. I zaraz dodaje, że on się z taką postawą nie zgadza. "Jest to cecha, która w tym zawodzie strasznie nie popłaca i przeszkadza" - wyjaśnia. Dodaje, że takie zachowanie nie jest popularne w decyzjach środowiskowych.

Jan Peszek zaznacza jednak, że jego syn Błażej, który także jest aktorem teatralnym, jest o wiele dojrzalszy niż on w jego wieku. "Błażej w wieku 40 lat i ja w wieku 40 lat to są kompletnie inni ludzie, w innym miejscu życiowym. (...) Ja byłem gówniarski i smarkaty, Błażej jest dojrzały i odpowiedzialny. Na pewno nie byłem tak dobrym nauczycielem w jego wieku" - wyznaje genialny aktor.

Wspomina także wyjazd sprzed 20 lat, kiedy wraz z grupą swoich studentów - wśród których był także Błażej - pojechał ze spektaklem dyplomowym do Chin. "Nie byłem miłym nauczycielem. Nie chciałem być pomówiony o nepotyzm. Miałem poczucie, że te cięgi wymierzane w ich stronę są słuszne, że im się przyda. Myślę, że Błażej musiał wtedy poważnie zaciskał zęby i pięści" - mówi Peszek.