PAP Life: - Jak to się stało, że i dla pana październik jest różowy?

Adam Sztaba: - Dobre pytanie. Po prostu niezwykle utożsamiam się z hasłem "Gdyby kobiety przywiązywały tyle uwagi do biustu, co mężczyźni!!!". Kiedy je zobaczyłem, aż podskoczyłem z radości. Panowie rzeczywiście przywiązują wielką wagę do biustu kobiecego. Gdyby taką samą uwagę swojemu biustowi poświęcały kobiety - zwłaszcza w kontekście dbania o zdrowie i badań - byłoby wspaniale. Na świecie byłoby o wiele więcej cudownych istot, bo z powodu raka często odchodzą żony, mamy, babcie czy inne ważne dla nas kobiety. I to zupełnie niepotrzebnie. Gdybyśmy wszyscy - i my faceci też - zwracali uwagę nie tylko na piersi, ale także na problem profilaktyki raka piersi - to na pewno sytuacja by się poprawiła.

PAP Life: - Tymczasem biust to często dla kobiet powód kompleksów, o którym w ogóle wolą zapomnieć, dlaczego?

A.Sz.: - Cały czas panuje kult piękna nierealnego. Nie do osiągnięcia przez przeciętne kobiety. Niby pojawiają się akcje, które z tym walczą np. zakazując zbyt chudych modelek, ale wciąż jest ich za mało. Myślę, że kobiety popadają w kompleksy też za sprawą mężczyzn, którzy przyczyniają się do tego zwracając uwagę na jakieś atuty u innych kobiet. Nie mam nic przeciwko temu, żeby zwracać uwagę na piękno, ale trzeba to umiejętnie robić. Zgadzam się, że w tej kwestii gatunek męski nie zawsze ma się czym popisać. Do tego dochodzi internet, retusze na zdjęciach. Zewsząd otaczają nas fotki wspaniałych, wyretuszowanych ciał i znakomitych piersi. Nikt nie mówi, że tak naprawdę ich nie ma. Nie dajmy się zwieść temu, co widzimy. Jak zobaczymy modelkę, aktorkę, nawet gwiazdę hollywoodzką, na żywo to dopiero się okaże, jaka jest prawda. A prawda jest z reguły zupełnie inna...

PAP Life: - A gdyby miał sobie wyobrazić kobietę jako muzykę, jaka by była?

A.Sz.: - To bardzo trudne. Paradoksalnie im dłużej jestem w zawodzie muzyka, tym właściwie mniej wiem o tej muzyce. Przynajmniej takie mam wrażenie. Ważne pytania cały czas ewoluują i cały czas są aktualne, ale nie mam pojęcia jak muzyką wyrazić kobietę. Na pewno byłaby to muzyka zmienna. To bez dwóch zdań. Ja w ogóle lubię kobiety zmienne i charakterne. I takie, które wiedzą, co chcę w życiu osiągnąć. Mocne charaktery. Taka jest moja narzeczona (Dorota Szelągowska - przyp. PAP Life) i absolutnie się nie nudzimy w życiu. Na pewno zmienna i wyrazista - taką muzykę bym widział, gdyby miała ona wyrazić charakter kobiety. Ale też musiałaby być nieprzewidywalna.