Rodzice i niektórzy lekarze pediatrzy nadal polecają różnego rodzaju soczki, słodkie kompoty. Dzieci też chętniej sięgają po tego typu napoje, dlatego że są słodkie, a my naturalnie rodzimy się z preferencją do słodkiego smaku. W związku z tym łatwiej namówić dziecko do wypicia soczku czy kompotu niż do wypicia wody, która ma bardzo neutralny smak – zauważa dietetyk, Katarzyna Okręglicka.

Specjalistka zachęca do zastąpienia słodkich napojów wodą, która pomaga utrzymać prawidłową masę ciała i zapobiega rozwojowi tkanki tłuszczowej.

Jeżeli dochodzi do rozwoju tkanki tłuszczowej, szczególnie w okresie niemowlęcym czy dzieciństwa, to później coraz trudniej z nią walczyć. Woda i jej picie jako główne źródło nawodnienia sprzyja prawidłowemu rozwojowi – tłumaczy dietetyk.

Polskie Towarzystwo Pediatryczne zaleca, żeby małe dzieci piły około litra płynów w ciągu dnia. Najlepiej, jeśli będzie to woda niskozmineralizowana, czyli ta, w której jest poniżej 500 mg składników mineralnych na 1 litr. Równie ważne jest, żeby woda dziecku smakowała.

Warto kierować się preferencjami smakowymi dziecka. Jeżeli jest jakaś woda, która zawiera nie więcej niż te 500 mg/l składników mineralnych i dziecku smakuje, to znaczy, że ta woda jest dla naszego dziecka najlepsza i najkorzystniejsza. Chodzi o to, żeby ono chciało wypijać takie ilości wody, żeby się prawidłowo nawadniało, a nie żebyśmy je do tego zmuszali – mówi Katarzyna Okręglicka.

Wprowadzenie do diety dziecka wody nie oznacza, że trzeba zupełnie zrezygnować z soków lub kompotów. Słodkie napoje mogą pojawiać się w jadłospisie, ale w ograniczonych ilościach.