Mimo, że wyniki badań przedstawiają znaczną zmianę w stosunku Polaków do kar cielesnych, to nadal są niezadowalające. Spada społeczne przyzwolenie dla stosowania kar cielesnych i aktualnie jest o 9 procent mniejsze niż przed 3 laty. Ilość zdecydowanych przeciwników dawania klapsów wzrosła z 19 do 27 procent.

Bardzo zmienił się natomiast stosunek do bicia jako metody wychowawczej. Według ostatnich badań aż 71 proc. ankietowanych jest przeciwnych zdaniu, że „w niektórych sytuacjach bicie dzieci jest najskuteczniejszą metodą”, co stanowi wzrost o 21 procent w stosunku do 2008 roku. Mimo to, aż 21 procent Polaków nadal uważa bicie za skuteczną metodę.

„Chciałbym, aby odsetek ten był jeszcze mniejszy, ale już widać, że zapis w ustawie zmusił nas do innego spojrzenia na podmiotowość i godność dziecka. Wykazujemy się coraz większą dojrzałością społeczną. To dobry sygnał” - ocenił Marek Michalak - Rzecznik Praw Dziecka.

Michalak twierdzi, że wyniki badań to sukces ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 2008 roku, licznych dyskusji i kampanii społecznych. Wszystko to przyczyniło się do wzrostu świadomości Polaków co do błędów jakie popełniają stosując kary cielesne. Jak pokazują badania ankietowe, aż 74 procent Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że bicie dzieci jest niezgodne z obowiązującym prawem.

„Badanie pokazało także, że sposób traktowania dzieci przez rodziców przestaje być postrzegany jako prywatna sprawa. Nie ma jednak zgody na ingerencję w rodzinę, gdy dobrze się w niej dzieje” – dodaje Rzecznik Praw Dziecka.