Mówi się, że o ile kobieta powinna śpieszyć się z macierzyństwem, bo w pewnym wieku mamą już zostać nie może, o tyle mężczyzna nigdy nie jest za stary na ojcostwo. Ile w tym prawdy?

Dr Jarosław Niemczyński: W Polsce trudności z poczęciem dziecka doświadcza nawet 15-20 procent par. W około połowie przypadków problem wynika z przyczyn stojących po stronie mężczyzny. To, że męska płodność jest niezawodna, z całą pewnością jest mitem. Nie jest również prawdą, że nie zmienia się ona wraz z upływem czasu. Niektóre badania wskazują nawet, że u mężczyzn w dojrzałym wieku może wzrastać ryzyko zmian genetycznych w nasieniu. Dotyczy to przede wszystkim fragmentacji DNA plemników, która może mieć związek z występowaniem chorób jednogenowych u potomstwa. Choć wiek ma znaczenie, trzeba pamiętać, że jednak najczęściej problemy z poczęciem dziecka wynikają z innych przyczyn – zaburzeń hormonalnych, chorób, niehigienicznego trybu życia, narażenia na oddziaływanie substancji toksycznych, wysokiego poziomu stresu.

A czy płodność się dziedziczy?

Tak, w niektórych przypadkach nieprawidłowe parametry nasienia mogą być wynikiem zmian genetycznych, których nosicielem jest mężczyzna. Badania DNA powinni rozważyć pacjenci, u których stwierdzono obniżoną ilość plemników (<15mln/ml) w badaniu ogólnym nasienia oraz podwyższony poziom hormonu FSH w surowicy krwi. Diagnostyka obejmuje m.in. identyfikację mikrodelecji w regionach AZF (ang. azoospermia factor) znajdujących się na długim ramieniu chromosomu Y. Są tam geny kodujące białka biorące udział w procesie spermatogenezy, czyli w powstawania plemników. Obecność mikrodelecji może powodować dysfunkcje tych białek i skutkować zaburzeniami płodności mężczyzny. Uznaje się, że około 25 proc. pacjentów doświadczających trudności z poczęciem dziecka posiada mikrodelecje w obrębie rejonów AZF chromosomu Y. Weryfikuje się także zmiany w genie CFTR. Pod uwagę bierze się dwie najczęściej występujące zmiany w populacji polskiej - delF508 i dele 2,3 - które stanowią ok. 60 proc. wszystkich mutacji. Mutacje w genie CFTR są przyczyną rozwoju mukowiscydozy. U nosicieli istnieje ryzyko przeniesienia choroby na potomstwo. Badanie umożliwia też dokładne zdiagnozowanie niektórych form niepłodności męskiej: obustronnego braku lub niedrożności nasieniowodów, azoospermii obstrukcyjnej - czyli braku plemników w spermie.

Co niszczy męską płodność?

Niekorzystny wpływ na potencjał rozrodczy mężczyzny mogą mieć różne stany chorobowe, takie jak cukrzyca, zaburzenia funkcji tarczycy, choroby wątroby i układu krążenia, infekcje układu moczowo-płciowego. Częstym powodem problemów jest dysfunkcja jąder, która może być związana z zaburzeniami hormonalnymi. Obniżenie podstawowych parametrów nasienia może również wynikać z niewłaściwego trybu życia. Otyłość, brak aktywności fizycznej, długotrwały stres i przemęczenie mogą wpływać na proces spermatogenezy. Częste przegrzewanie jąder też będzie oddziaływać niekorzystnie. Nie należy zapominać o tym, że zarówno używki (papierosy, alkohol, narkotyki), jak i niektóre leki mogą mieć wpływ na płodność mężczyzny.

A co ją odbudowuje?

Z pewnością ważnym elementem profilaktyki płodności u panów jest odpowiednie odżywianie i codzienna porcja ruchu. Dieta mężczyzny powinna być bogata w produkty pełnoziarniste, błonnik, wielonienasycone tłuszcze roślinne, selen i cynk oraz witaminy B, C, D i E. Oczywiście należy też ograniczyć lub wyeliminować całkowicie używki.

Warto postawić na suplementację wspierającą płodność?

Jak wynika z dotychczasowych badań, nie przynosi ona spektakularnych rezultatów. Znacznie lepsze efekty można osiągnąć, konsekwentnie dbając o swoje zdrowie. Zachęcam też panów, by nie unikali badań i kontaktu z lekarzem, jeśli pojawi się problem. Nieprawidłowości hormonalne, zaburzenia funkcji seksualnych lub stany zapalne narządów płciowych, powinny być na bieżąco leczone.

No tak, mamy coraz lepsze metody leczenia. To chyba dobrze, bo podobno wraz z postępem cywilizacyjnym paradoksalnie męska płodność się obniża… Czy to prawda?

Faktycznie, naukowcy wskazują, że w ostatnich dekadach w społeczeństwach zachodnich znacznie pogorszyła się jakość nasienia mężczyzn. Obserwuje się zmniejszoną liczbę plemników o prawidłowej ruchliwości i budowie, co znalazło swoje odzwierciedlenie w aktualizacji norm Światowej Organizacji Zdrowia. U źródeł tego zjawiska prawdopodobnie leżą przyczyny cywilizacyjne – zmiany związane z trybem życia mężczyzn, narażeniem na stres i negatywnym wpływem innych czynników środowiskowych.

Czy częstotliwość uprawiania seksu ma znaczenie?

Tak. Na parametry nasienia rzeczywiście może mieć wpływ częstotliwość współżycia. Ze względu na proces produkcji nasienia, ani zbyt długi czas abstynencji seksualnej - powyżej 7 dni - ani zbyt krótkie okresy przerw między stosunkami płciowymi nie będą korzystne dla jego parametrów. Częściowo zależy to od indywidualnych predyspozycji, ale mówi się, że optymalne dla płodności jest współżycie kilka razy w tygodniu.