Król Edward VII, wychowywany pod kloszem słynnej matki, królowej Wiktorii, doczekał się korony na początku XX wieku. Władał Zjednoczonym Królestwem do roku 1910, ale nie dokonał żadnego chwalebnego czynu: ani na polu politycznym, ani militarnym. Wpłynął jednak na życie milionów mężczyzn na całym świecie… całkowicie nieświadomie. Król Edward dysponował niebagatelną posturą; w szczególności posiadał ponadprzeciętny obwód pasa, tak że nie był w stanie zapiąć ostatniego, dolnego guzika swojej marynarki. Poddani zaczęli naśladować króla. Dzisiaj pozostawienie odpiętego dolnego guzika marynarki pozostaje kanonem męskiego stylu.

Dobre wrażenie wywołasz w kilka sekund, złe – odbudujesz po kilku latach

Dbanie o odpowiedni styl to nie tylko kwestia gustu i dobrego smaku. Bardzo często wizerunek, który kreujemy, zakładając takie, a nie inne części garderoby, może mieć wpływ na to, czy dostaniemy pracę, podpiszemy nowy kontrakt lub pozyskamy nowego klienta. Pierwsze spotkanie decyduje o wszystkim. Specjaliści obliczyli, że widziana po raz pierwszy osoba wyrabia sobie zdanie o rozmówcy w ciągu 5-17 sekund. Tyle właśnie mamy czasu, by wywołać odpowiednie pierwsze wrażanie. Statystyki są brutalne: jeżeli pierwsze wrażenie będzie negatywne, na odmianę zdania partnera na nasz temat potrzebujemy nawet ośmiu kolejnych spotkań. Inne badania wykazały, że zmiana opinii może zająć nawet kilka lat.

Wiele badań dowodzi, że wygląd decyduje w dużej mierze o opinii, jaką zyskujemy w oczach innych ludzi, szczególnie podczas pierwszego kontaktu. Obliczono, że za 55 proc. wrażenia odpowiada nasz wygląd, a jedynie za 7 proc. – to, co mówimy.

Co decyduje o dobrym wrażeniu?

55 proc. – wygląd

38 proc. – głos

7 proc. – treść wypowiedzi.

(źródło: http://www.businessinsider.com/).

Żelazne zasady męskiego stylu

W przypadku męskiego stylu, który mniej podlega modowym trendom niż kobiecy, konieczne jest przestrzeganie kilku żelaznych zasad. Przede wszystkim pamiętajmy, by nie zakładać krawata do koszul z krótkim rękawem. Nawet w tzw. stylu business casual (czyli mniej formalnym) zaleca się raczej zakładanie koszul z długim rękawem. Od wieków bowiem koszule z krótkim rękawem oznaczały przynależność do niższych klas społecznych.

Wiele o człowieku mówi także rodzaj i stan obuwia. Brytyjskie Stowarzyszenie Psychologiczne przeprowadziło nawet badania, w jaki sposób osobowość danego człowieka przekłada się na dobór obuwia. Okazuje się, że noszenie jasnych, kolorowych butów jest z reguły oznaką ekstrawertyzmu, jak stereotypowo myślało wiele osób uczestniczących w badaniu.

Buty powinny być czyste, lśniące i dopasowane do okoliczności. Dlatego elegancki mężczyzna powinien każdego wieczora poświęcić kilkanaście minut, by wyczyścić i wypastować swoje obuwie (w jaki sposób doprowadzić je do idealnego stanu, można dowiedzieć się na stronie www.bufalo.pl). Pamiętajmy, że do garnituru zakładamy tylko sznurowane buty. Trzeba też zwrócić uwagę na to, by pasek do spodni był dopasowany do butów – zarówno pod względem koloru, jak i tekstury (jeżeli mamy czarne buty, nie powinno się nosić brązowego paska; jeżeli mamy buty zamszowe, nie powinniśmy mieć paska z połyskiem).

Bardzo istotnym elementem ubioru są skarpetki. Mężczyzna musi przyjąć jako dogmat, że ich długość powinna być odpowiednia, by zakrywać łydki w pozycji siedzącej ze skrzyżowanymi nogami. Natomiast długość nogawek spodni musi być tak dobrana, by w pozycji stojącej zakrywała skarpetki. Oczywiście spodnie i skarpetki powinny być tego samego koloru.

Co robić, a czego unikać

Wywołanie dobrego wrażenia nie musi być trudne. Wystarczy zastosować się do trzech poniższych zasad:

- odpowiednio dobrany strój (zawsze korzystniej jest ubrać się bardziej tradycyjnie na pierwsze spotkanie, nawet jeżeli rozmówca założył dres),

- wyrażanie zainteresowania słowami rozmówcy, utrzymywanie kontaktu wzrokowego,

- mowa ciała adekwatna do treści rozmowy (ekspresja mimiką, otwarta postawa ciała).

W czasie spotkania nie wolno popełniać natomiast takich błędów jak:

- przerywanie rozmówcy,

- zdominowanie konwersacji, skupienie na sobie,

- brak kontaktu wzrokowego,

- zbyt bliska odległość do rozmówcy,

- odbieranie telefonu komórkowego,

- jedzenie bądź żucie gumy (oczywiście, pod warunkiem, że rozmowa nie przebiega w restauracji),

- spóźnienie się,

- żarty nieadekwatne do sytuacji,

- częste spoglądanie na zegarek,

- znudzona postawa i ton głosu,

- narzekanie,

- wydawanie przeszkadzających dźwięków (np. stukanie palcami o blat),

- zabałaganione biurko, biuro lub miejsce spotkania.

Powyższa lista sugeruje, że w czasie pierwszego spotkania łatwiej jest wywołać wrażenie negatywne. Tym bardziej warto zadbać o każdy szczegół.

Artykuł powstał we współpracy z Búfalo.