Koniak od lat uważany jest za trunek, który powinno się pić czysty, bez żadnych dodatków. Coraz częściej można go jednak kosztować w formie kolorowych koktajli, serwowanych w klubach i modnych barach.

Prawdziwy smakosz zapewne nie zniósłby widoku koniaku z dodatkiem wody, czy słodkiego napoju gazowanego, jednak coraz bardziej popularny trend tworzenia koktajli na bazie tego wytwornego alkoholu pozwala na poznanie ciekawych i nietuzinkowych połączeń smakowych.

Elegancki w charakterze świetnie współgra z różnymi rodzajami alkoholi i dodatków. Jego intensywny smak i aromat można podkreślać na wiele sposobów, a różnorodność koktajli, dla których może być bazą, bądź jedynie aromatycznym dodatkiem, potrafi zawrócić w głowie. Co najważniejsze koktajle na koniaku nie muszą być trudne. Trunek ten doskonale smakuje z wodą sodową lub tonikiem. Z powodzeniem może być serwowany z dodatkiem soków imbirowych czy Ginger Ale.

Jego smak podkreślą także porto, likiery, czy nawet tak szlachetny trunek, jak szampan. Dodajmy do niego cienko krojone plastry imbiru, laskę cynamonu, bądź świeże liście mięty, a uzyskamy efekt, o jakim nam się nie śniło!

Nie bójmy się również innych przypraw - wanilia albo intensywny w zapachu tymianek pozwolą nam na uzyskanie wyjątkowego i niecodziennego efektu. Koktajle na bazie koniaku świetnie sprawdzą się zarówno na imprezach oficjalnych, jak i tych organizowanych dla grona przyjaciół.

O tym, jak wiele nut smakowych podkreślić może koniak już nie długo przekonają się celebrujący radość życia oraz swobodną elegancję Warszawiacy. Nowoczesne oblicze koniaku będzie można poznać podczas Warsaw Cocktail Week – pierwszej takiej inicjatywie w Polsce. Przez tydzień, w siedmiu coctail barach stolicy będzie można skosztować najlepszych drinków przygotowywanych przez utalentowanych barmanów. Każdy dzień poświęcony będzie innemu alkoholowi.

Impreza potrwa od 26 czerwca do 2 lipca, a pierwszego dnia tego wyjątkowego tygodnia serwowane będą pyszne koktajle na bazie koniaku Hennessy. Nie może tam zabraknąć żadnego prawdziwego smakosza.