Pewna mieszkanka Wejherowa nawiązała przez internet znajomość z 45-letnim mężczyzną. Para rozmawiała kilkakrotnie przez telefon, a w końcu doszło do spotkania, w czasie, którego mężczyzna zaproponował kobiecie, że załatwi jej po przystępnej cenie 1,2 tys. zł telefon komórkowy.

Kobieta przekazała mu pieniądze, ale gdy pytała o telefon, mężczyzna ją zbywał. W dodatku zauważyła, że "Diabeł" zaczął się podejrzanie zachowywać: zamykał się w łazience, szeptał przez telefon, pisał tajemnicze sms-y. Zazdrosna pani nabrała podejrzeń i wykorzystując moment, że 45-latek zasnął, zawiadomiła policję.

Intuicja kobiety nie zwiodła. Policjanci, po wylegitymowaniu mężczyzny, ustalili, że jest on poszukiwany dziewięcioma listami gończymi wystawionymi w związku z oszustwami na kobietach. W dodatku już wcześniej "Diabeł" był karany za oszustwa, kradzieże, groźby i przywłaszczenie mienia.

45-latek wylądował w areszcie. "Niebawem zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty" - poinformowała Anetta Potrykus, oficer prasowa wejherowskiej policji. Dodała, że tylko za oszustwo popełnione w Wejherowie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.