Z pozoru niewinny długopis okazał się w rzeczywistości zabójczą bronią, którą pewien północnokoreański szpieg miał wykorzystać podczas zeszłorocznego zamachu na znanego działacza politycznego. W długopisie ukryta była trucizna, która po wstrzyknięciu do organizmu wywoływała natychmiastowy paraliż mięśni, a następnie śmierć.

http://youtu.be/s2a7ut3Orcc

Agenci znaleźli także pióro z pociskami napełnionymi tą samą trucizną oraz latarkę naładowaną trzema kulami.

Zdaniem jednego z południowokoreańskich oficerów, broń w postaci długopisu czy pióra wykorzystuje się już od co najmniej 10 lat. Jednak latarka, z której można strzelać z niezwykłą precyzją, to zupełna nowość. Co gorsza, taka broń jest praktycznie niemożliwa do wykrycia.