Migliorini twierdzi, że nie jest prostytutką, gdyż sprzedanie swojego ciała to w jej przypadku jednorazowa przygoda. Poczynania studentki śledzi ekipa filmowa Virgin Wanted, dokumentująca całe wydarzenie.

dailymail.co.uk

Brazylijka utrzymuje, że pieniądze z aukcji przeznaczy na budowę domów dla dotkniętych biedą Brazylijczyków. Dla dziewczyny to czysty biznes.

Jeśli zrobisz to tylko raz w swoim życiu, nie jesteś prostytutką, podobnie jak zrobienie jednego zdjęcia nie uczyni cię fotografem – stwierdza kobieta.
Aukcja to po prostu biznes. Jestem romantyczną dziewczyną i wierzę w miłość – dodaje.

Catarina będzie „dostarczona” do szczęśliwego nabywcy drogą lotniczą, a w trakcie podróży (przed i po spotkaniu) będzie udzielała wywiadów ekipie filmowej. Japończyk zastrzegł, że chce zachować anonimowość, dlatego filmowcy nie będą mieli okazji zajrzeć do sypialni.

W projekcie grupy Virgin Wanted uczestniczy także prawiczek – Alexander. Mężczyzna sprzedał prawo do pierwszego razu za zaledwie 3 tys. dolarów.