Brytyjski IWF (Internet Watch Foundation) objął badaniami 12000 fotografii, z których, jak się okazało, przeważająca większość została skradziona. Autorami nagich zdjęć są najczęściej młodzi użytkownicy internetu.

Najbardziej narażone na kradzieżmultimedia umieszczane na serwisach hostingujących (Photobucket, Flickr) jednak nie tylko. Pod lupą właścicieli stron pornograficznych są także prywatne profile użytkowników portali społecznościowych.

Młodzi ludzie nie mają świadomości, że usunięcie raz opublikowanego w internecie zdjęcia może być niemożliwe. Multimedia kopiowane na strony pornograficzne pozostają poza kontrolą ich właściciela.