W trakcie badań przepytano 1000 kobiet, z których blisko 40 procent przyznało, że symuluje niedyspozycję związaną z okresem wtedy, kiedy jest to najwygodniejsze.

Najczęściej kobiety wykorzystują tę wymówkę by uniknąć zbliżenia z partnerem, ćwiczeń na siłowni lub by wytłumaczyć zły nastrój w pracy.

Panie stosują wybieg także po to, by wyegzekwować trochę wolnego czasu. Według naukowców, naczelna wymówka pań jest niezwykle skuteczna i nie wymaga dłuższego tłumaczenia. 90 procent kobiet zna bóle związane ze skurczem macicy, natomiast w przypadku 76 procent kobiet trwają one dłużej niż jeden dzień.

Symulujące panie nie czują zażenowania - być może dlatego, że blisko połowa informacji na temat niedyspozycji przesyłana jest drogą mailową, telefoniczną lub za pośrednictwem mediów społecznościowych.