AK-47 produkowany jest w fabryce w Iżewsku od ponad 60 lat. Po okresie największej popularności, zapotrzebowanie na kałasznikowa drastycznie spadło. Wojsko i policja zastąpiły go nowoczesną bronią, jednak dzięki amerykańskim myśliwym i kolekcjonerom koncern zbrojeniowy Iżmasz nadal nie zamknął linii produkcyjnych.

Według szacunków „New York Timesa” 70% zamówień na kałasznikowa składanych jest przez osoby niezwiązane z wojskiem, a dwa z pięciu egzemplarzy tego karabinu trafia do amerykańskich odbiorców. To prawie tyle samo, ile kupuje rosyjskie wojsko i policja.

Wersja cywilna AK-47 (Saiga) różni się od tej wykorzystywanej przez wojsko chociażby tym, że niemożliwe jest strzelanie seriami.