Oczywiście nie o zwykły wibrator tu chodzi. Ale o „ten”, „wyjątkowy”… Ergonomiczne kształty, złote wykończenia, nowoczesna kolorystyka – to coś, co zwraca na siebie uwagę. Żywe kolory i doskonałe materiały to cechy które przyciągają kobiety - tłumaczy różnicę Robert Strzelecki z salonu erotycznego Refform Fetish Store. 

Przykładem takiego nietuzinkowego gadżetu jest wibrator LELO Soraya, który można kupić już za „jedyne”… 633 zł. Czy rzeczywiście korzystanie z droższego produktu daje większą przyjemność?

To nie jest tak, że panie płacą wyłącznie za złote wykończenia i poczucie luksusu. Wibratory Soraya, zaprojektowane przez szwedzkich projektantów są autentycznie niezawodne. Wykonane z silikonu jakości medycznej, wodoszczelne, to takie mercedesy w świecie wibratorów - śmieje się Robert Strzelecki z Refform Fetish Store. Każdy taki gadżet posiada dwa niezależne urządzenia wibrujące, co znacząco zwiększa doznania. Ale to nie wszystko! 

Kilkaset złotych to cena, która z pewnością nie robi wrażenia na części czytelników. W końcu kobiety potrafią za buty lub sukienkę zapłacić kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Okazuje się, że chęć osiągnięcia niezapomnianego orgazmu jest jeszcze silniejszym bodźcem niż dobry wygląd. Dowodem na to jest wibrator Lelo Inez Gold, za który kobiety płacą… 50 000 zł!

   

http://youtu.be/VZlHoNB81Pc

   

Skąd taka cena? Wibrator Inez Gold ma jedną cechę, która odróżnia go od wszystkich innych. Jest wykonany ze stali nierdzewnej pokrytej… 18 karatowym złotem! Poza złotem jest też jeszcze kilka cech, które na pewno nie pozwolą kobiecie żałować decyzji o zakupie: Pięć trybów stymulacji oraz bardzo cichy silnik wibracji zapewniają podobno niesamowitą różnorodność doznań. 

 To co drodzy panowie? Chyba taniej będzie jeśli sami zatroszczycie się o swoje partnerki...