Wykorzystywane obecnie latające drony nie zawsze sprawdzają się w roli narzędzia szpiegowskiego. Te o dużym zasięgu mają głośne silniki, a te bezszelestne nie są w stanie polecieć na większą odległość.

Rozwiązaniem problemu, w ramach programu „Great Horned Owl”, ma zająć się IARPA (Intelligence Advanced Research Projects Activity) kontrolująca prace wszystkich agencji wywiadowczych w USA.

IARPA ma skonstruować drony, które dzięki niewielkim rozmiarom i bezszelestnym napędom będą trudne do wykrycia. Maszyny miałby mieć zamontowane silniki hybrydowe. W razie konieczności zasilanie elektryczne zapewniłoby bezszelestny lot, a napęd tradycyjny pozwolił na pokonanie długiego dystansu.

Teoretycznie plan wydaje się być banalny, jednak należy pamiętać, że sam napęd hybrydowy nie rozwiązuje problemu. Hałas przelatujących dronów, to nie tylko dźwięk silnika, ale także świsty powietrza czy wirujące śmigła. IARPA zapewnia jednak, że uda się jej opracować ultraciche maszyny.