DARPA, czyli Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych pracuje nad rozwiązaniem technologicznym, którym nie pogardziłby nawet James Bond. Najnowszy pomysł Agencji nie raz widzieliśmy na ekranach kin.

DARPA ogłosiła plany opracowania nanochipu, który zaimplantowany żołnierzom, na bieżąco monitorowałby ich funkcje życiowe - informuje Onet.pl.

Jednym słowem, dowódca będzie mógł obserwować na monitorze funkcje życiowe żołnierzy w czasie akcji. Zdaniem DARPA nanochipy przyniosą wiele korzyści, m.in. umożliwią ewakuację chorych żołnierzy z pola walki, a dzięki temu efektywność całej jednostki będzie pozostawać na wysokim poziomie.

Oczywiście znając amerykańską obsesję do szpiegowania, nie wykluczamy, że nie byłaby to jedyna funkcja takiego chipu, o czym naturalnie żołnierze nigdy się nie dowiedzą – podaje Onet.pl.