W związku z problemami z pokładową wytwornicą tlenu (OBOGS) Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) w 2011 r. kilkukrotnie wstrzymywały loty myśliwców F-22. USAF przeprowadziło nawet modernizację OBOGS, jednak nie przekonało to wszystkich pilotów.

Mjr Jeremy Gordon i kpt. Josh Wilson z Wirginii ogłosili, że od stycznia nie latają myśliwcami F-22 obawiając się kolejnej awarii instalacji tlenowej.

Portal altair.com.pl przytacza wypowiedź Gordona, który w audycji „60 Minutes” telewizji CBS opowiedział o swoim doświadczeniu ze zjawiskiem anoksji. To był... rodzaj surrealistycznego doświadczenia, (...) potrzebowałem ogromnej koncentracji, by wykonać proste zadania. A uruchomienie instalacji awaryjnej jest bardzo trudne.

Mjr Gordon dodał, że w ciągu 7 miesięcy od wznowienia lotów myśliwców miało miejsce 11 przypadków anoksji, co jest bezprecedensową ilością w USAF.

Piloci poinformowali również, że nie tylko oni odmówili latania F-22, a ci którzy podjęli ryzyko, decydują się na dodatkowe ubezpieczenia na życie.

Dowódca Air Combat Command, gen. Michael Hostage, przyznaje, że część pilotów odmawia latania F-22, ale jednocześnie zapewnia, że ryzyko jest ograniczane do minimum. Mimo problemów myśliwce F-22 nadal realizują zadania bojowe poza granicami USA.