Powołując się na anonimowe źródła rządowe i niezależnych ekspertów, gazeta pisze, że broń taka przydałaby się na przykład w ewentualnej konfrontacji zbrojnej z Iranem i Syrią. Celem amerykańskiego ataku stałyby się wtedy m.in. systemy obrony przeciwlotniczej tych państw, które nie opierają się na łączności internetowej - podaje onet.pl.

   

>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>     

   
Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych działająca przy Pentagonie otrzymała w ubiegłym roku 500 mln dolarów tylko po to, aby zmodernizować cybernetyczną broń, którą dotychczas posługiwały się USA. Jej główna niedoskonałość polegała na tym, że niszczyła jedynie komputery posiadające dostęp do internetu.

Jak podaje Washington Post, całkowity budżet Stanów Zjednoczonych przeznaczony na ochronę systemów komputerowych oraz systemy informatyczne (defensywne i ofensywne) wynosi obecnie 3,4 mld dolarów. 


Broń cybernetyczna to wirusy komputerowe różnego rodzaju, które mogą zakłócić działanie komponentów systemów broni nieprzyjaciela. Przykładem jest wirus (określany jako worm lub robak) Stuxnet, który w zeszłym roku uszkodził i zakłócił operacje instalacji nuklearnych w Iranie. Choć strona amerykańska oficjalnie temu zaprzecza, eksperci uważają, że akcja była dziełem służb specjalnych z USA - podaje onet.pl.