Badania omawiane w tygodniku "Sunday Telegraph" dowiodły, że w czerwonym kryje się silny sygnał sugerujący, iż kobieta może być bardziej otwarta na erotyczne podchody ze strony mężczyzn. Czerwony ma sugerować też, że mężczyzna nie dostanie kosza...

W ramach eksperymentu 96 Amerykanom i Austriakom podzielonych na trzy grupy pokazano identyczne fotografie tych samych, średnio atrakcyjnych kobiet w średnim wieku, ubranych w sukienki o różnych kolorach: czerwonym, białym i zielonym.


>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>


Mężczyzn pytano też o tym, jakie mają subiektywne wyobrażenie o otwartości kobiet na fotografiach na kontakt seksualny.

Za atrakcyjniejsze uznano kobiety ubrane na czerwono. Mężczyźni byli pod wrażeniem, że to właśnie one są bardziej komunikatywne i mogą się nimi zainteresować, jako partnerami seksualnymi.

Adam Pazda, psycholog społeczny z uniwersytetu w Rochester w stanie Nowy Jork, który kierował badaniami, sądzi, że wynik eksperymentu dowodzi, że człowiek nadal ma wspólne cechy z małpami, od których się wywodzi. Wskazuje, że samice pawiana odsłaniają gołe połacie jasnoczerwonej skóry dając tym samym do zrozumienia, że są gotowe skojarzyć się seksualnie z samcem.

"Fascynuje nas to, że zwykła zmiana koloru damskiej sukienki może mieć tak silny wpływ na to, jak kobieta postrzegana jest przez mężczyzn. Wstępne badania potwierdzają, że kobiety częściej ubierają się na czerwono, gdy są zainteresowane seksualnymi podchodami ze strony potencjalnego partnera. Badamy tę hipotezę" - dodaje kierujący badaniami.