Naukowcy przeprowadzili testy, przeanalizowali i opisali metody pozwalające na szybkie wyjście z tego przykrego stanu, jednak zanim o nich usłyszysz, musisz uświadomić sobie, że grozi ci syndrom złamanego serca.

Zdaniem psychologów i neurologów stan psychofizyczny osoby będącej tuż po stracie partnera, bardzo często nosi znamiona choroby psychicznej. Naukowcy wymieniają tutaj : stres, silne emocje, napięcie. Jak donosi „Journal of Personality and Social Psychology” 40 % osób, które przeżywają porzucenie, przez 8 tygodni ma objawy klinicznej depresji, a 12 % z nich musi liczyć się z ich ostrym przebiegiem.

Zdaniem profesora Davida Buss’a, autora książki „Ewolucja Pożądania” , ból wywołany rozstaniem z ukochaną znajduje się bardzo wysoko w psychologicznej skali bólu. Silniejszy okazuje się jedynie ten spowodowany przez wydarzenia tak traumatyczne jak np. utrata dziecka. Zdaniem Men’ Health, najgorsze dla mężczyzny są dwie sytuacje utraty ukochanej: niespodziewana zdrada oraz śmierć.

Syndrom złamanego serca charakteryzują objawy bardzo podobne do tych właściwych zawałowi (łącznie z obrazem EKG, który daje taki sam wynik). Takie reakcje spowodowane są silnym wyrzutem hormonów stresu, które w znaczny sposób mogą osłabić mięsień sercowy.

Jak donosi portal Men’ Health: „na skutek nagłego, nawet 30-krotnego podniesienia się poziomu adrenaliny we krwi z powodu wstrząsu dochodzi do zablokowania przepływu wapnia do komórek mięśnia sercowego. Wtedy, na skutek braku minerału, przestają się one kurczyć, dając niepokojące symptomy”. Nie należy się jednak tym przejmować – objawy te są krótkotrwałe i nie groźne dla życia, co nie znaczy, że facet porzucony nie ma się czego obawiać… Mężczyźni po przeżyciach związanych z rozstaniem popełniają samobójstwo 3-4 razy częściej niż kobiety, nierzadko pod wpływem alkoholu zaczynają zachowywać się agresywnie, pchając się w sytuacje zagrażające ich życiu i zdrowiu.

Nie ma w tym nic dziwnego. Mężczyzna osamotniony stracił właśnie trzy elementy budujące jego dotychczas doskonały stan psychiczny: popęd seksualny, romantyczną miłość i przywiązanie. Organizm obniża produkcję takich hormonów jak dopamina czy oksytocyna (zwana hormonem przytulania). Rozstanie nie dość, że pozbawia nasz organizm związków chemicznych zmniejszających napięcie, to doprowadza do intensyfikacji wydzielania hormonów stresu.

W jaki sposób poradzić sobie w tych chwilach? Oprócz antydepresantów i łez – które zdaniem naukowców u 90 % porzuconych mężczyzn przynoszą ukojenie – istnieje kilka prostych zasad, dzięki którym można samemu pomóc sobie w tej sytuacji:

- musisz zerwać wszelkie stosunki z partnerką: przestań się z nią widywać, nie dzwoń do niej, nie odwiedzaj jej profilu na portalu społecznościowym, wyrzuć pamiątki; zachowuj się jak alkoholik, który musi rzucić nałóg

- pamiętaj, że alkohol tylko pogłębia depresję i jest jedną z najgłupszych męskich strategii pozbywania się bólu

- zacznij ćwiczyć – uwolnisz się od hormonów stresu, oprócz tego dostaniesz spory zastrzyk endorfin (hormonów szczęścia)

- zaopatrz się w odpowiednie paliwo na trudne dni: czekolada, orzechy, płatki owsiane, witamina C czy kwasy Omega-3 - dzięki nim twój organizm szybciej poradzi sobie ze stresem

- nie rozpoczynaj zbyt szybko nowego związku – zdaniem psychologów utrudni ci to wyciągnięcie wniosków, a historia lubi się powtarzać

- seks co prawda jest najskuteczniejszym zabójcą stresu, jednak nie w tej sytuacji - daj sobie trochę czasu

- staraj się nawiązywać nowe kontakty z kobietami: rozwiąże to problem z obniżonym poczuciem własnej wartości, pozbędziesz się również urazy do kobiet i poczujesz się znowu atrakcyjny.