Hirst przygotował etykietę oraz opakowanie limitowanej (tylko 500 butelek) edycji 20-letniej brandy Somerset Cider Brandy. Można powiedzieć, że zlecenie dostał po znajomości, ponieważ o projekt poprosiła go Alice Temperley - jego przyjaciółka, a także córka właściciela destylarni Juliana Temperleya.

46-letni artysta zapomniał na chwilę, że jest enfant terrible brytyjskiej sztuki i najdroższym designerem na Wyspach i przygotował modernistyczną, tętniącą kolorami etykietkę w stylu spin-art (kolorowe kleksy) jako prezent.

Julian Temperley powiedział, że Hirst już 10 lat temu obiecał jego córce, która była wtedy studentką projektowania mody, że przygotuje design na opakowanie Somerset Cider Brandy. Po tym, jak brady zyskała status PGI (Oznaczenia pochodzenia geograficznego produktów rolnych w Unii Europejskiej), jej producent zwrócił się do artysty z prośbą o artystyczne uczczenie tego sukcesu. Po czterech latach walki z biurokracją oraz konkurencją z Włoch, Hiszpanii i Francji, Somerset Cider Brandy, czyli po prostu okowita z cydru, została uznana przez Brukselę za produkt regionalny i otrzymała należącą się w takich przypadkach ochronę prawną.

"To duży prezent od Damiena Hirsta. Etykietka jest wspaniała i stanowi ukoronowanie naszego zwycięstwa" - powiedział Temperley.

Rodzina Temperleyów przygotowuje Somerset Cider Brandy na farmie Burrow Hill w pobliżu angielskiej wsi Kingsbury Episcopi od 25 lat. Wszystkie użyte do produkcji jabłka pochodzą z hrabstwa Somerset, głównie z 150-arowego sadu państwa Temperley.

Ze względu na ograniczoną liczbę sygnowanych przez Hirsta butelek już teraz można uznać je za dzieła sztuki i gdybać, jaką cenę osigną na aukcjach. Zwykła, półlitrowa butelka 20-letniego trunku z Somerset (42 proc.) kosztuje około 47 funtów.

W 2008 roku podczas dwudniowej aukcji Sotheby's sprzedał 218 eksponatów Hirsta o łącznej wartości 111 mln funtów. Był to absolutny rekord na licytacji poświęconej jednemu tylko artyście.

Do najbardziej znanych prac Hirsta należy cykl "Natural History", w skład którego wchodzą martwe wypreparowane zwierzęta (m.in. krowa, owca i rekin) zanurzone w formalinie i umieszczone w szklanych gablotach.

Największe wrażenie robi "The Physical Impossibility of Death in the Mind of Someone Living" (Fizyczna niemożliwość śmierci w umyśle istoty żyjącej), przedstawiająca żarłacza tygrysiego o długości ponad 4 m. Praca sprzedana w 2004 roku za 8 mln dolarów.

Na widok prac Hirsta jego własna matka miała wykrzyknąć: "Na miłość boską! Co wymyślisz następnym razem?". Okrzyk "Na miłość boską" stał się tytułem jego kolejnego dzieła - wykonanej z platyny czaszki ludzkiej wysadzanej diamentami, która może uchodzić za jedno z najdroższych dzieł sztuki (wykonanie jej kosztowało artystę 14 mln dolarów).