Pierwsze wzmianki o piwie zostały udokumentowane już 6000 lat temu w Mezopotamii. Co ciekawe, jego wytwarzaniem zajmowały się jedynie kobiety… W Polsce po raz pierwszy pojawiło się w 1272 r., a w XVI w. istniało już 86 polskich browarów. Wagę tego trunku podkreśla fakt, iż za jego sfałszowanie groziła gilotyna…

Powszechnie sądzi się, że alkohol wpływa negatywnie na organizm człowieka, jednakże zachowując umiar, można przekonać się o jego prozdrowotnym działaniu.

Naturalne składniki jak słód i chmiel, które nadają piwu charakterystycznego smaku, tworzą z niego swoistą bombę witaminową (w piwie znajduje się aż siedem witamin z  grupy B, witamina PP, witamina C, D, E, a do tego: potas, wapń, fosfor, żelazo, miedź, cynk i aminokwasy). Dzięki bogactwu powyższych składników piwo ułatwia zasypianie, wzmacnia odporność, a nawet pomaga w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych.

Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, że piwo wpływa korzystnie na układ krążenia i aż o 30% zmniejsza ryzyko zawału serca. Alkohol zawarty w piwie powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i przez to obniża ciśnienie krwi, dodatkowo zwiększa poziom HDL, czyli dobrego cholesterolu.

Kolejnym elementem przemawiającym na korzyść piwa są antyoksydanty. Związki te zmniejszają ilość wolnych rodników oraz ryzyko mutacji, które prowadzącą do powstawania komórek nowotworowych. Natomiast działanie moczopędne piwa wspomaga funkcjonowanie nerek i pomaga oczyszczać organizm z toksyn. Z badań wynika również, że pół szklanki piwa dziennie o 40% zmniejsza ryzyko wystąpienia kamicy żółciowej.

Nie należy jednak zapominać, że piwo to przede wszystkim alkohol, a jego stała konsumpcja może mieć negatywny wpływ i doprowadzić do uzależnienia. Dlatego może warto wypróbować działanie piwa „od zewnątrz” – kąpiele w piwie wygładzają skórę, a płukanki zapobiegają wypadaniu włosów.