Z sondażu ośrodka Benenden Healthcare Society, który opublikował te zatrważające dane wynika też, iż statystyczny Brytyjczyk pije co najmniej trzy razy w tygodniu. Daje to dziewięć drinków na tydzień i 468 w roku.

57 proc. spośród 2 tys. ankietowanych pije w domu, tylko 17 proc. regularnie odwiedza puby. 40 proc. może wytrzymać bez alkoholu najwyżej siedem dni, a 10 proc. nie może się bez niego obejść dłużej niż dwa dni.

W cenach obecnych pociąg do alkoholu kosztuje statystycznego mieszkańca Wysp 58 201 funtów. Towarzystwo Benenden ocenia, że większość Brytyjczyków zaczyna eksperymentować z alkoholem już w 14 roku życia.

Najczęstszym powodem sięgania po kufel lub kieliszek jest chęć zrelaksowania się (40 proc. ankietowanych) przed chęcią ucieczki od rzeczywistości - eskapizmem (17 proc.). 20 proc. nie wyobraża sobie, by mogło się towarzysko dobrze zabawić bez pomocy alkoholu.

"Chcemy zwrócić uwagę na wysoki poziom konsumpcji alkoholu, który stwarza ryzyko nie tylko dla zdrowia, ale także jest dużym obciążeniem dla kieszeni" - skomentował sondaż Lawrence Christensen z Benenden Healthcare.

"Jaką można mieć radość z picia, jeśli się ma perspektywę bycia na kacu przez 726 razy w życiu i uregulowania łącznego rachunku na 58 201 funtów" - pyta retorycznie.