Działają w ukryciu, po cichu, w tajemnicy, często z wykorzystaniem kamuflażu i co najważniejsze… skutecznie. Kiedy już wkraczają do akcji, zatrzymują nawet tych, którzy długie lata ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości.

Mimo że oficjalnie ich nie ma, wszyscy wiedzą o ich istnieniu, a media komentują spektakularne sukcesy. „Łowcy cieni” to specjalna grupa Centralnego Biura Śledczego Policji, powołana po to, by poszukiwać przestępców ukrywających się przed organami ścigania. Wydział łowców (inaczej „pościgowych”) został utworzony przez obecnego zastępcę komendanta CBŚP, Marka Boronia.

Kogo poszukują?

Głównym obiektem zainteresowania grupy są ludzie-cienie: przestępcy, którzy przed laty „rozpłynęli się”, dzięki czemu uniknęli odpowiedzialności karnej. Łowcy biorą się m.in. za liderów grup przestępczych, morderców i handlarzy narkotyków. Do ich skuteczności nie trzeba nikogo przekonywać.

Tylko w ubiegłym roku zatrzymali 47 osób (21 osób poza granicami Polski), w tym członków i liderów gangów, poszukiwanych za najpoważniejsze przestępstwa, takie jak zabójstwa, wymuszenia rozbójnicze czy przestępstwa narkotykowe. Od momentu powstania wydziału (czerwiec 2011 rok) funkcjonariusze zatrzymali ponad 200 najgroźniejszych przestępców (z czego 85 poza granicami Polski) ściganych listami gończymi oraz Europejskimi Nakazami Aresztowania.

Jak działają?

Wszystko, co związane z ich działaniem jest ściśle tajne. Do końca nie wiadomo w jaki sposób pracują, gdzie znajduje się ich siedziba, w jaki sposób gromadzą i opracowują informacje. Zdaniem komendanta głównego policji, Zbigniewa Maja, to właśnie w tym drzemie ich największa siła.

Kulisy działania funkcjonariuszy narzucają skojarzenia z dobrym filmem sensacyjnym. Czasem policjanci pojawiają się na miejscu akcji ubrani w markowe garnitury, innym razem pojawiają się w uniformie elektryka lub listonosza… W trakcie zatrzymania jednego z przestępców, które miało się odbyć podczas wesela, policjanci weszli do akcji w strojach firmy obsługującej przyjęcie.

Pościgowi rozpoczynają działania od zbierania informacji. Wykorzystują internet, uruchamiają „wtyki” w środowiskach przestępczych, sprawdzają każdą, nawet najdrobniejszą informację o poszukiwanym. Proces jest o tyle trudny, że większość przestępców ukrywa się poza granicami kraju. Często stoją za nimi międzynarodowe grupy przestępcze, które pomagają im ułożyć sobie życie na nowo. Poszukiwani zakładają nowe rodziny, dostają nową tożsamość.

Rekrutacja

Dobór policjantów pracujących w szeregach łowców nie jest przypadkowy. Kandydaci wyróżniają się dużą odpornością na stres, wytrzymałością oraz predyspozycjami psychofizycznymi. Bez problemu weryfikują prawdziwość informacji, zatrzymują przestępców na własną rękę lub współpracując z policjantami z innych krajów.

Największe sukcesy

Policjanci pracujący w ramach wydziału „łowców cieni” prowadzą działania na szeroką skalę. Zdarza się, że ich akcje wykraczają poza obszar Europy. Do tej pory prowadzili poszukiwania m.in. na terenie Szwecji, Estonii, Anglii, Holandii, Belgii, Chorwacji, Niemiec i Francji.

Najgłośniejsze sukcesy „łowców cieni”:

- Mariusz Sz. pseud. Kenes. - namierzony w Hiszpanii, po 12 latach ukrywania się; poszukiwany był członkiem gangu przemycającego tony kokainy,

- 55-letni Aloyan T., zaangażowany w przemyt znacznej ilości narkotyków z Ameryki Południowej do Europy,

- 26-letni Wojciech W. pseud. Spajki - przemyt i wprowadzanie do obrotu środków odurzających i psychotropowych, czerpanie korzyści z nierządu i handlu bronią,

- 46-letni Robert Z. – miał na koncie rozboje, porwania i przetrzymywanie zakładników; zatrzymany w Amsterdamie,

- 24-letni Adam K. ze Szczecina, ukrywał się przez dwa lata; miał na koncie rozbój, oszustwa i fałszowanie dokumentów; namierzony i zatrzymany w Bydgoszczy,

- Michał B. pseudonim "Anioł" - członek zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym (rozboje z użyciem broni palnej, wymuszenia, nielegalny obrót narkotykami i uprowadzenia osób dla okupu),

- "Suchy" ( 39-letni Marcin N., członek tzw. grupy obcinaczy palców), namierzony w Wielkiej Brytanii; oskarżony o zabójstwo, uprowadzenie oraz działanie w zorganizowanej grupie przestępczej,

- Henryk L. pseudonim "Lewatywa" skazany na 25 lat pozbawienia wolności za zlecenie zabójstwa, podejrzewany o 57 oszustw na kwotę 2 mln zł, usiłowanie wyłudzenia na kwotę ok. 1 mln zł; namierzony w Essen na terenie Niemiec,

- Rafał R (38l.) - nielegalna produkcja i handel narkotykami; zatrzymany w Holandii,

- Maciej P., ps. „Siwy” z Włocławka - organizował przerzuty narkotyków do Polski. Ukrywał się w Atenach. Tam też go zatrzymano.