Autorami projektu są członkowie zespołu mgr. inż. Włodzimierza Gnarowskiego z Instytutu Lotnictwa. Prace nad samolotem rozpoczęto w 1992 roku.

Zastosowano w nim skrzydła pasmowe i wlot powietrza do zespołu napędowego na grzbiecie kadłuba, który zapewnia małe prawdopodobieństwo zassania zanieczyszczeń z powierzchni lądowiska i dynamiczne doładowanie wlotu powietrzem podczas lotu na większym kącie natarcia dzięki wirom z pasm skrzydłowych – informuje portal samolotypolskie.pl.

Konstruktorzy planowali stworzyć dwie wersje samolotu: jedno- i dwumiejscową, których produkcja miała się rozpocząć w 2005 roku.

Zakładane osiągi to: prędkość maksymalna 1050 km/h, pułap 18 tys. metrów, zasięg do 400 km. Maszynę miały napędzać silniki dwuprzepływowe D-28, nad którymi prace rozpoczęto w Instytucie Lotnictwa. Alternatywą dla nich były brytyjsko-francuskie Rolls-Royce/SNECMA „Adour” Mk.871.

Maszyna miała być uzbrojona w 2 działka GSz-301 lub DEFA-553, kal. 30 mm oraz bomby i rakiety instalowane na 6 zaczepach.

Pierwsze badania w tunelu aerodynamicznym wypadły doskonale. „Charakteryzował się niecodzienną geometrią. Nasze oczekiwania spełniły się i wręcz przerastają nasze najśmielsze wyobrażenia o programie. Skuteczność zaproponowanej geometrii okazała się fenomenalna. Nie ma w tym przesady. Te wyniki można pokazywać w Europie (...) nie wstydząc się uzyskanego rezultatu – powiedział w 1995 roku Włodzimierz Gnarowski z Instytutu Lotnictwa w Warszawie.

Model samolotu zaprezentowano po raz pierwszy podczas wystawy osiągnięć Komitetu Badań Naukowych i Instytutu Lotnictwa na lotnisku Okęcie.

Jest to wartość, która według naszej oceny godna jest 70. rocznicy Instytutu Lotnictwa. Chcielibyśmy nad tym pracować dalej, kontynuując prace nad programem Kobra – mówił Gnarowski w 1995 roku.

Niestety, wbrew oczekiwaniom szefa zespołu konstrukcyjnego, przerwanego w 1994 roku projektu nie wznowiono.