Operujący w prowincji Helmand zespół australijskich snajperów z kompanii Delta 2. pułku Commando (2 Cdo Regt), podczas prowadzenia obserwacji zauważył w dużej odległości oddział talibów. Strzelcy posługując się lornetkami i lunetami obserwacyjnymi zidentyfikowali cele, uzyskali potwierdzenie, że są wrogie, a następnie otrzymali pozwolenie na otwarcie ognia - informuje altair.com.pl.

Celnego strzału dokonał jeden z dwóch żołnierzy, którzy niemal jednocześnie pociągnęli za spusty swoich karabinów. Lot 12,7 mm pocisku trwał sześć sekund i zakończył się… w ciele dowódcy oddziału talibów.

Dystans jaki pokonał pocisk wystrzelony z karabinu wyborowego Barrett M82A1 to 2815 metrów... nie wiadomo jednak, któremu ze snajperów przypisać trafienie.

Odnotowany celny strzał jest jednocześnie najdłuższym w historii strzałem snajperskim.

Australijczycy pobili tym samym rekord brytyjskiego kaprala Craiga Harrisona z pułku Life Guards (Household Cavalry), który w listopadzie 2009 w dystrykcie Musa Kala w prowincji Helmand wyeliminował z odległości 2475 metrów dwóch talibów obsługujących karabin maszynowy PKM. Brytyjczyk strzelał z powtarzalnego karabinu wyborowego Accuracy International L115A3 LLR - podaje altair.com.pl.