Jednostka zakończyła właśnie kurs, który prowadzili norwescy instruktorzy, podczas którego żołnierze zapoznali się z obsługą nowego uzbrojenia. Docelowo obsługą dwóch baterii będzie zajmować się ok. 300 żołnierzy - powiedział dla "Rz" por. Bartosz Zajda

Według Tomasza Szatkowskiego, specjalisty w dziedzinie obronności, NSM to rakiety skuteczne i jednocześnie trudne do namierzenia. Broń jest w stanie zniszczyć zarówno okręty wojenne jak i cele naziemne w zasięgu ponad 200 km. Precyzję strzału zwiększa możliwość sterowania pociskiem w locie.

Do końca 2015 roku arsenał polskiej armii powiększy się łącznie o 38 rakiet typu NSM, ale na tym nie koniec. Do Dywizjonu Rakietowego ma trafić również wóz dowodzenia szefa jednostki, dwa wozy dowódcy baterii oraz sześć pojazdów rakietowych i dwie stacje radiolokacyjne.

Ministerstwo Obrony zamierza również zakupić kilkanaście bezzałogowych łodzi patrolowych, okręty podwodne i niszczyciele min.

Aktualnie Marynarka Wojenna posiada 41 okrętów bojowych, z czego jedynie 13 uderzeniowych - informuje "Rzeczpospolita".