Producent promuje swoją broń jako skuteczny sposób zwalczania największego niebezpieczeństwa dzisiejszych czasów: pocisków samosterujących trafiających w starannie wybrane cele.

Projekt tarczy wolframowej został zaprezentowany podczas AUSA 2012 w Waszyngtonie. Sercem tego taniego, lądowego systemu zwalczania pocisków jest działo elektromagnetyczne umiejscowione w bazie naziemnej.

Pomysł zasadza się na wykorzystaniu zasięgu i szybkości działania przetestowanego już przez spółkę demonstratora działa elektromagnetycznego Blitzer. Ma ono posłużyć do wystrzeliwania – na wysokość ponad 100 km lub odpowiednio daleko w przypadku zwalczania pocisków samosterujących (poruszających się tuż nad gruntem) – superszybkiego pocisku, który tuż przed nadciągającymi celami, po eksplozji, utworzy chmurę odłamków wolframowych. Cokolwiek, co będzie musiało przejść przez taki sztuczny obłok cząstek niezwykle twardego metalu, powinno zostać zniszczone, z uwagi na ogromną prędkość spotkania - podaje altair.com.pl.

Koncepcja należąca do General Atomics nie jest jedynie wytworem wyobraźni naukowców. Amerykanie stworzyli działający, mobilny model działa elektromagnetycznego.

Pierwsze próby z działem elektromagnetycznym wykazały, że jest ono w stanie wystrzelić pocisk z prędkością ponad Ma7 na odległość około 200 km. Amerykańska marynarka zamierza wykorzystywać nową broń nie tylko do obrony, ale i do ataku.