Przez lata kierowano się zasadą, że strój wojownika powinien być jak najbardziej okazały. Technika ta sprawiała jednak, że żołnierze stawali się jedynie doskonałym celem dla przeciwników.

Efektowne mundury zastąpiono więc jednokolorowymi. Później odkryto, że lepszy kamuflaż zapewniają różnokolorowe plamy, co doskonale sprawdziło się podczas II wojny światowej.

Wzory kamuflażu zmieniały się, aż wreszcie Amerykanie postanowili opracować coś supernowoczesnego. Universal Camouflage Pattern (UCP) miał być wzorem uniwersalnym, różniącym się w swoich wersjach jedynie nasyceniem kolorów.

Nowe mundury, które kosztowały 5 mld dolarów, amerykańscy żołnierze otrzymali w 2004 r. Szybko okazało się jednak, że UCP, mimo że jest doskonałym kamuflażem w warunkach miejskich i górskich, to w ogóle nie sprawdza się na terenach pokrytych roślinnością. Mundury zamiast maskować, narażały jedynie żołnierzy na dodatkowe niebezpieczeństwo.

Teraz niepraktyczne mundury są wycofywane i stopniowo zastępowane przez kamuflaż typu MultiCam i być może tym razem nie będzie to wyrzucanie pieniędzy w błoto.