„Żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi”. Być może już niedługo, kule wezmą sprawy w swoje ręce i zrobią to "po Bożemu" (nie zabiją). Amerykanie planują stworzyć pocisk, który zmaksymalizuje prawdopodobieństwo trafienia w cel.

Amerykańska armia chce zaangażować w rozwój projektu małe firmy, czego konsekwencją jest uruchomienie programu „U.S Government’s Small Business Innovation Research”, który ma zachęcić do badań, w zamian za możliwość nawiązania późniejszej współpracy handlowej.

Wojsko przedstawiło swoje oczekiwania oraz udzieliło kilku wskazówek. Pocisk powinien posiadać małe wymiary oraz niewielką wagę. Oczekuje się, że projekt będzie innowacyjny i stworzy unikalną broń nie powodującą śmierci potencjalnego wroga. Jednocześnie eksperci podpowiadają, że nowa amunicja mogłaby wykorzystywać fale akustyczne, prąd elektryczny, oślepiające światło.

Sama idea stworzenia tego typu broni nie jest niczym nowym. Wojsko amerykańskie posiada już bezzałogowca o nazwie Switchblade, który potrafi bezgłośnie zbliżyć się do celu i skutecznie zaatakować.

Póki co, projekt stworzenia "magicznych kul" jest jedynie pobożnym życzeniem USA, a żaden z uczestników projektu nie posiada nawet prototypu tej broni.