Pomysł nie jest nowy. Już w 1986 roku kolonialni marines mieli zainstalowane na hełmach kamery i przekazywali obraz oficerowi koordynującemu akcję z transportera opancerzonego. Nagrania były jednak robione w technologii VHS, a całość została zaprojektowana na potrzeby filmu fantastyczno-naukowego „Aliens” („Obcy”). Teraz podobne rozwiązania istnieją w rzeczywistości – już nie w postaci demonstratorów technologii czy ciekawostek na wystawach, jak dziesięć lat temu, lecz jako realne urządzenia oferowane armiom i wprowadzane na pola bitew. We wrześniu 2011 roku światło dzienne ujrzał nowy projekt oferowany przez jednego z największych militarnych potentatów – BAE Systems.

PRZEKAZYWANIE CELU

Brytyjscy żołnierze przyszłości nie będą mieli do dyspozycji większej siły ognia ani lepszego opancerzenia, lecz możliwość lepszej komunikacji. Każdy piechur wyposażony w nowy system dostanie nahełmową kamerę cyfrową, z której obraz będzie wysyłany do wszystkich w drużynie. Do odbierania informacji zamiast przeziernych ekranów opuszczanych na oko spod skorupy hełmu, znanych z amerykańskich wizji żołnierza przyszłości, będą mieli znany z rynku cywilnego przebudowany smartfon.

Urządzenie to zostanie zainstalowane na rękawie munduru, na wysokości nadgarstka żołnierza. Aby z niego skorzystać, wystarczy spojrzeć nań jak na zegarek (naciśnięcie przycisku na hełmie, żeby opuścić ekran, wymaga większego wysiłku). Nie występuje przy tym ryzyko takie jak przy prototypach amerykańskich, że żołnierz zapatrzy się w ekran wiszący koło twarzy i zapomni o tym, co się dzieje wokół.

Na przesyłanym na smartfona obrazie manualnie można oznaczyć ważne detale – cele albo pojawiające się zagrożenia. Dzięki temu koledzy z drużyny, którzy odbierają ten sam obraz, łatwiej mogą zrozumieć przekaz. Zaznaczanie celu ma także inne znaczenie. Mundur

przyszłości jest sprzężony z systemem nawigacji satelitarnej GPS, więc jeśli obserwator wskaże kolegom cel, którego nie widzą, ponieważ zasłania im go jakaś przeszkoda, to i tak będą wiedzieć, gdzie on jest. Dzięki temu będzie można uniknąć wielu pomyłek, prowadzących czasami do ostrzałów własnych sił. Znacznie łatwiej też ustrzec się żołnierzom przed wejściem na linię ognia, urządzić zasadzkę czy reagować na nagle zmieniającą się sytuację taktyczną, jeśli widzą, jak na bieżąco zmienia się stosunek sił na polu walki. Urządzenie transmituje także wiadomości głosowe, które podobnie jak w informacje graficzne trafiają do współdziałających ze sobą żołnierzy. W przeciwieństwie do systemu ze wspomnianego filmu „Aliens” dane nie przechodzą przez szczebel dowodzenia, dzięki czemu nie ma niepotrzebnych opóźnień w ich przesyle.  

TKANIE ANTENY

Przekaz pozycji i idealnego obrazu z własnej kamery nie byłby możliwy bez odpowiedniego wyposażenia. Kiedyś informacje były wymieniane dzięki ciężkiej radiostacji noszonej przez operatora w plutonie, a potem w drużynie. W tradycyjne radio nie można było jednak wyposażyć każdego członka pododdziału. A gdy już powstała lżejsza wersja, to i tak nie zawsze można jej było użyć. Nie sprawdzała się na przykład, kiedy żołnierz musiał leżeć, ponieważ sygnał mógł być zakłócany przez ciało.

 
>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>
 

Rozwiązaniem okazała się tak zwana Body Weareble Antenna (BWA). Jest to połączenie anteny z mundurem. Jej włókna są wplecione w materiał w formie siatki. Mundur zatem staje się nadajnikiem i sygnał radiowy może rozchodzić się na wszystkie strony i docierać do odbiorców niezależnie od tego, w jakiej sytuacji został wysłany. Brak wystającej anteny ułatwia żołnierzom wchodzenie do pomieszczeń i nie zdradza ich pozycji nieprzyjacielskiemu snajperowi.

Zintegrowane z mundurem anteny mogą też pomóc nowoczesnym armiom w rozwiązaniu innego problemu. Chodzi o zredukowanie ciężaru ekwipunku piechura. Jon Pinto z Centrum Zaawansowanych Technologii BAE Systems nie kryje dumy: „Żołnierz podczas patrolu jest obciążony ekwipunkiem. Badania nad antenami zintegrowanymi z mundurem pokazały, że możemy zredukować ten ciężar, a w przyszłości zapewnić oddziałom lepszą komunikację, a zatem i przewagę na polu walki”.

 Wprowadzenie Body Weareble Antenna może doskonale sprawdzić się w walce ze słabo wyposażonymi partyzantami. Co się jednak stanie, gdy dojdzie do konfrontacji z nieprzyjacielem wykorzystującym bardziej zaawansowaną technikę? Czy funkcjonujących anten nie da się wykryć za pomocą innego urządzenia? Jaka będzie ich podatność na zakłócenia? A jak ten system wpłynie na zdrowie ludzi?