Wszystko zdaje się iść zgodnie z planem. Przed końcem 2010 roku program X3 osiągnął zakładane cele – w locie z obniżoną mocą silnika śmigłowiec rozwinął prędkość 333 kilometrów na godzinę. Wcześniej zaliczył pomyślnie testy stabilności i kierowania z użyciem i bez użycia autopilota. Wykonywano manewry, w tym skręt o 60 stopni. Z niecierpliwością oczekiwano tegorocznych sprawdzianów, w których maszyna miała uzyskać wynik 407 kilometrów na godzinę. Udało się nie tylko go osiągnąć, lecz także poprawić – X3 z udoskonaloną przekładnią główną stabilnie leciał przez kilka minut 430 kilometrów na godzinę.

  
>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>
  

DEMONSTRATOR TECOLOGII

Będąca demonstratorem technologii maszyna o oznaczeniu X3 (lub H3, czyli High-speed Hybrid Helicopter), należy do nowej kategorii statków powietrznych – śmigłowców hybrydowych (Hybrid Helicopter – HH). Jej napęd to dwa silniki turbowałowe zasilające pięciołopatowy wirnik główny, a także dwa dodatkowe śmigła, umieszczone na niewielkich skrzydłach po obu stronach kadłuba, którego konstrukcja z kolei wzorowana jest na Eurocopterze EC155. Ten zaś w prostej linii pochodzi od AS.365N3 Dauphin 2. Z EC155 wykorzystano również silnik, a z NH-90 przekładnię. Uwagę zwraca pozbawienie maszyny tylnego statecznika pionowego wraz z wirnikiem ogonowym. Jak przekonuje producent, wiropłat hybrydowy charakteryzuje się niskim poziomem wibracji bez zastosowania biernych lub czynnych układów antywibracyjnych.

W ten sposób powstała bardzo oryginalna i uniwersalna maszyna, która łączy zalety samolotów turbośmigłowych z użytecznością klasycznych śmigłowców. Według producenta, zbudowanie takiej konstrukcji jest tańsze i mniej skomplikowane niż w przypadku zmiennopłatów, choćby równie niezwykłego co pechowego V-22 Osprey.

Jak zapewnia Lutz Bertling z Eurocoptera: „Helikoptery wykorzystujące technologię X3 dadzą użytkownikom o mniej więcej 50 procent większą prędkość przelotową przy porównywalnych kosztach eksploatacyjnych”. Zgodnie z zamiarem twórców X3 to maszyna wielozadaniowa. Ten hybrydowy śmigłowiec będzie zdolny przeprowadzać operacje rozpoznawcze i transportowe w dużej odległości, ewakuację medyczną, kontrolę granic, a także misje poszukiwawczo-ratunkowe. W praktyce ma to być maszyna odpowiednia zarówno dla sił zbrojnych, jak i straży przybrzeżnej, granicznej, policji i firm cywilnych. Czy tak się stanie? Jak zawsze, plany zostaną zweryfikowane przez czas, możliwości finansowe i zainteresowanie potencjalnych nabywców.

RYWALIZACJA Z SIKORSKYM

Projektem X3 Eurocopter podejmuje walkę z konstrukcją X2 firmy Sikorsky, która ma większe doświadczenie w branży śmigłowców hybrydowych. Wspomnieć należy choćby S-69 (XH-59), który był częścią programu Advancing Blade Koncept – ABC. Maszyna, która wzbiła się w niebo w lipcu 1973 roku, została wyposażona w dwa przeciwbieżne wirniki sztywne. Śmigłowiec charakteryzował się bardzo opływowym, pozbawionym skrzydeł i wirnika ogonowego kształtem. Dwuosobowy S-69 miał 12,42 metra długości, a za sprawą silnika turbinowego PT6T-3 i dwóch turboodrzutowych J60-P-3A rozwijał prędkość do 518 kilometrów na godzinę. Był to wynik imponujący i całkowicie niedostępny dla większości klasycznych śmigłowców.

Chociaż ostatecznie projekt S-69 umarł śmiercią naturalną i nigdy nie trafił do US Army, jak planowano, zdobyte doświadczenia pozostały i wzbogaciły niedokończone programy – nowego śmigłowca szturmowego RAH-66 Comanche (tworzony razem z Boeingiem) oraz bezzałogowego statku latającego Cypher. Zdobyta wówczas wiedza i opracowane nowoczesne technologie przydają się teraz w pracach nad nowymi maszynami. Istotną zmianą w X2 w porównaniu z S-69 jest chociażby rezygnacja z silników turboodrzutowych na rzecz wirnika pchającego.

Sikorsky X2 zadebiutował w powietrzu 27 sierpnia 2008 roku. Po kolei zaliczał testy, osiągając w maju 2010 roku prędkość 335 kilometrów na godzinę. 26 lipca firma poinformowała, że X2 pokonał barierę 417 kilometrów na godzinę. Był to wielki dzień dla projektantów, bowiem w ten sposób ustanowiono światowy, choć nieuznany, rekord prędkości. Wcześniejszy, w sierpniu 1986 roku, został pobity przez brytyjski śmigłowiec

Westland Lynx. We wrześniu 2010 roku X2 rozwinął prędkość 460 kilometrów na godzinę. Chociaż Eurocopter zdaje się deptać konkurencji po piętach, Sikorsky nie zamierza się poddać. Po niepowodzeniach z wcześniejszymi projektami hybryd teraz firmie zdaje się dopisywać szczęście. X2 jest na tyle udaną konstrukcją, że nabierają tempa prace nad rozwijanym na jego bazie eksperymentalnym śmigłowcem Sikorsky S-97 Raider, docelowo lekką maszyną transportową (Light Tactical Helicopter, LTH), zdolną do misji bojowych i rozpoznawczych. Według planów S-97, nad którym formalne prace ruszyły w październiku 2010 roku, ma zastąpić niezwykle udane, ale wysłużone już OH-58D Kiowa Warrior. Projektem, poza wojskami lądowymi, interesują się już siły specjalne, jako że producent obiecuje, iż S-97 będzie niezwykle cichy i posiądzie większą zdolność zawisu.

OCZEKIWANY LOT

Jak na razie planuje się, że S-97 otrzyma silnik General Electric T700, który z powodzeniem wykorzystuje się w takich śmigłowcach, jak SH-60 Seahawk, UH-60 Black Hawk, AH-1W/Z Super Cobra/Viper czy AH-64 Apache. Bardziej prawdopodobne jest jednak zastosowanie nowszego, potężniejszego napędu. Dwuosobowa maszyna ma docelowo osiągać prędkość do 555 kilometrów na godzinę i zabierać do sześciu w pełni wyposażonych żołnierzy. Będzie możliwość podwieszenia uzbrojenia. Zasięg deklarowany to 570 kilometrów (do 160 minut lotu). Długość śmigłowca wyniesie 11 metrów, a więc niewiele mniej od niemal 13-metrowego OH-54D.

Zanim S-97 wzbije się w niebo, minie jeszcze sporo czasu – lot prototypu przewiduje się nie wcześniej niż w drugiej połowie 2013 roku, ale równie dobrze może to być rok później. Na tym etapie nie ma jeszcze pewności. Wtedy Sikorsky będzie walczył o kontrakt na dostawę nowego bojowego śmigłowca rozpoznawczego dla US Army. Jeżeli do tego czasu Eurocopter rozwinie swój projekt, to możemy być świadkami niezwykle ciekawej rywalizacji.