FUNKCJONALNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO

Prace konstrukcyjne nad nowym produktem Kamowa z powodu kryzysu finansowego trwały przez całe lata dziewięćdziesiąte. Dopiero w połowie 1998 śmigłowiec został ukończony, pod koniec roku zaś oblatany. Konstrukcja musiała przypaść do gustu władzom cywilnym i wojskowym, skoro rok później została pokazana na moskiewskich targach lotniczych MAKS.

Aż 60 procent kadłuba Ka-60 Kasatka (czyli orka) wykonano z materiałów kompozytowych. Jest to pierwszy wojskowy śmigłowiec Kamowa mający jeden wirnik główny, a nie dwa, co dotychczas wyróżniało te konstrukcje. Jego cztery łopaty pokryte są specjalnymi materiałami chroniącymi przed korozją. Elektryczne grzejniki zapobiegają oblodzeniu podczas lotów w niskiej temperaturze. Wykonane z materiałów kompozytowych łopaty wytrzymują trafienia pociskami kalibru 23 milimetry. Co więcej, wirnik jest w stanie pracować efektywnie nawet wówczas, gdy część z nich zostanie przestrzelona. Na ogonie Kasatki nie ma tradycyjnego śmigiełka. W stateczniku pionowym konstruktorzy zamontowali 11-łopatowy wentylator.

Fotele pilotów i podwozie (chowane) zostały zaprojektowane tak, aby w razie awaryjnego zderzenia się z ziemią absorbować większość powstałej wówczas energii kinetycznej. Ka-60 ma dwa pojedyncze koła przednie i jedno podwójne z tyłu.

W MOCY SIŁA

W odmianie Ka-60 przewidzianej na rodzimy rynek będą montowane dwa turbowałowe silniki RKBM RD-600 o mocy 1300 koni mechanicznych każdy. W maszynach przeznaczonych na eksport mogą zostać zamontowane motory General Electrics CT7-2DL. Silniki są odporne na trafienia pociskami kalibru 12,7 milimetra. Dodatkowo, aby chronić wloty do nich, zainstalowano specjalne filtry przeciwdziałające dostaniu się do wnętrza drobinek piachu i kurzu. Montowane są też specjalne urządzenia ogrzewające wlatujące powietrze, co jest istotne w trudnych warunkach zimowych. Silniki orki są tak skonstruowane, że mogą przez jakiś czas pracować nawet bez płynów smarujących. Podobne rozwiązanie zastosowano już wcześniej w śmigłowcach wojskowych Kamowa, Ka-50 i Ka-52. Dodatkowo w razie awarii jednego z motorów komputer pokładowy automatycznie przekierowuje część mocy na drugi (20–25 procent).

Śmigłowiec wyposażony jest też w dodatkowy generator energii typu A1-9V APU. Za systemy walki elektronicznej w przypadku Ka-60 odpowiadają czujnik namierzania radarowego oraz sensor detekcji w podczerwieni. Kadłub maszyny ma specjalną powłokę, pochłaniającą promieniowanie podczerwone oraz fale radarowe. Z kolei dysze wylotowe silników są tak wyprofilowane, aby maksymalnie obniżać temperaturę powietrza.
Śmigłowiec ma automatyczne systemy odpowiadające za nawigację oraz kontrolę lotu. W standardzie jest też ciekłokrystaliczny monitor wyświetlający najpotrzebniejsze dane i informujący o wykrytych usterkach wraz z sugestią, jak im zaradzić.

IMPONUJĄCA WIELOFUNKCYJNOŚĆ

Ka-60 może być wyposażony w dwa zasobniki 80-milimetrowych rakiet niekierowanych. W każdym będzie ich siedem. Zamiast zasobników da się zamontować dwa karabiny maszynowe (7,62 milimetra lub 12,7 milimetra). Dodatkowe uzbrojenie może być zainstalowane w drzwiach kabiny transportowej.

Ka-60 został zaprojektowany jako śmigłowiec transportujący żołnierzy piechoty w rejon walk. W kabinie transportowej, która ma długość 3,4 metra, szerokość 1,78 metra i wysokość 1,3 metra, mieści się do 14 w pełni uzbrojonych żołnierzy. Dzięki rozsuwanym po obu jej bokach drzwiom o wymiarach 1,25 x 1,3 metra cała drużyna opuści maszynę w ciągu pięciu, sześciu sekund. Kasatka może być wykorzystana także do zaopatrywania walczących oddziałów oraz ewakuacji rannych. W wersji medycznej zmieści się trzech medyków oraz sześć noszy z ciężko rannymi lub do 14 lekko rannych żołnierzy. Kabina orki jest ogrzewana i klimatyzowana.

W wersji poszukiwawczo-ratowniczej śmigłowiec jest wyposażony we wciągarkę LPG-300. Jej maksymalny udźwig wynosi do 300 kilogramów. Może ona podnieść dwie osoby (ratownika i rannego). Maszyna w tej wersji ma nadmuchiwane pływaki, które umożliwiają lądowanie na wodzie. Wersje morskie Kasatki będą wykorzystywane do patrolowania przybrzeżnych stref ekonomicznych.

Ze względu na układ kokpitu śmigłowiec idealnie nadaje się do szkolenia przyszłych pilotów. Dlatego przewidziano wersję treningową Ka-60U. Rozpoznawcza odmiana Ka-60R traktowana jest natomiast jako następca maszyn Ka-25RC. Dziś w rosyjskich siłach zbrojnych lata siedem orek.

Jedną z najbardziej obiecujących odmian Kasatki jest wersja cywilna oznakowana jako Ka-62. Można nią przewozić zarówno zwykłych pasażerów, jak i VIP-ów. Ponadto przystosowana jest do transportowania towarów w kabinie lub z wykorzystaniem zewnętrznego podwieszenia. Ka-62 może patrolować przybrzeżne ropo- i gazociągi. Po przeprowadzeniu odpowiednich modyfikacji wnętrza śmigłowiec nadaje się też do wykonywania zadań typowego pogotowia lotniczego. Płaty zarówno wirnika głównego, jak i tylnego Ka-62 wykonane są, podobnie jak w wersji wojskowej, w 60 procentach z materiałów kompozytowych. Zachowano też pojemną kabinę oraz chowane podwozie. Nie bez znaczenia są osiągi, jeżeli chodzi o szybkość przelotu i zużycie paliwa. Bardzo ważne w przypadku transportu pasażerów, zwłaszcza VIP-ów, jest zapewnienie im ochrony w razie awaryjnego lądowania. Również tutaj zachowano rozwiązania z wersji
wojskowej.

W odmianie eksportowej, oznaczonej Ka-64, maszyna zostanie wyposażona w jednostki napędowe zagranicznych dostawców. Pod koniec kwietnia 2011 roku producent śmigłowców podpisał umowę z francuską Turbomecą na dostawę turbowałowych silników Ardiden 3G. Źródła rosyjskie wymieniają też inne ich typy – LHTEC CT8-800 i Rolls-Royce RTM-322. Takie rozwiązanie, mimo że technicznie korzystne, jest kolejnym dowodem na zacofanie niektórych sektorów rosyjskiej zbrojeniówki w stosunku do zachodnich konkurentów produkujących nowoczesne napędy do śmigłowców.