NAJWIĘKSZY TANKOWIEC
A330 MRTT opracowano na bazie cywilnego dwusilnikowego samolotu pasażerskiego A330-200. Europejski latający tankowiec jest największy w tej grupie maszyn, zabiera bowiem aż 111 ton paliwa. W zbiornikach jego konkurenta KC-46A Boeinga mieści się 96,3 tony. W Airbusie większość paliwa znajduje się wewnątrz skrzydeł. Odrębny zbiornik skonstruowano w stateczniku poziomym.

W powietrzu A330 MRTT może jednocześnie tankować trzy samoloty – dwa ze zbiorników w skrzydłach i jeden ze zbiornika w stateczniku. Ze skrzydeł paliwo przekazywane jest za pomocą elastycznych przewodów. Ze zbiornika w stateczniku opuszczany jest natomiast pod kadłubem sztywny boom (Aerial Refuelling Boom System), który opracowała firma Airbus Military. Zamiast niego maszyna może mieć kadłubową jednostkę tankowania (Fuselage Refuelling Unit – FRU), z elastycznym przewodem. Liczba stanowisk jest dostosowywana do życzenia klienta. I tak na przykład wszystkie brytyjskie A330 MRTT będą miały zestawy
skrzydłowe Cobham 905E, a połowa dodatkowo jeszcze FRU Cobham 805E. Australijczycy wybrali natomiast boom Airbusa. Zażyczyli sobie również, aby maszyny miały instalację pozwalającą na zatankowanie w powietrzu ich samych – Universal Aerial Refuelling Receptacle Slipway Installation. Jako jeden z walorów swej konstrukcji przedstawiciele Airbusa wskazują, że samolot może pełnić rolę latającego tankowca bez konieczności montowania w nim dodatkowego zbiornika z paliwem.

To rozwiązanie zwiększa zdolności transportowe A330 MRTT, który jest maszyną wielofunkcyjną. Dzięki temu, że ma szeroki kadłub, na pokład może zabrać nawet 380 pasażerów. W odmianie brytyjskiej, w układzie jednoklasowym, przewidziano jednak fotele dla 291 osób, a w australijskiej, gdzie wyodrębnione są dwie klasy, jest 270 miejsc pasażerskich. W razie potrzeby A330 MRTT wykona też misje ewakuacji medycznej, bowiem na jego górnym pokładzie jest miejsce dla 130 rannych na noszach. Oczywiście to liczba hipotetyczna. Obecni podczas tegorocznego spotkania z mediami przedstawiciele sił powietrznych kilku państw, mówiący o doświadczeniach z użytkowania innych typów samolotów, wskazywali, że realnie zabierają one mniej rannych. Powodem jest chociażby znalezienie na pokładzie miejsca dla niezbędnej aparatury medycznej. Brytyjczycy przyjęli, że w wersji medevac ich A330 MRTT będzie miał miejsce dla 40 rannych na noszach, kolejnych dwóch na łóżkach, 20-osobowego personelu medycznego i stu pasażerów.
Możliwa jest też konfiguracja z 28 rannymi na noszach i sześcioma modułami intensywnej opieki medycznej.

Zamiast ludzi można przewieźć ładunki o masie do 45 ton. Na dolnym pokładzie mieści się osiem palet 463-L o wymiarach 224 x 274 centymetry oraz po jednym kontenerze LD3 i LD6 (alternatywnie 27 samych kontenerów LD3). Na górny można załadować do 26 palet. Istnieją też opcje mieszane, na przykład kombi. Wtedy na górze montowanych jest 136 siedzeń paletowych (maksymalnie, bez palet, może ich być 252) dla pasażerów i jest jeszcze miejsce dla pięciu palet 463-L.


PIERWSZA CZWÓRKA

Brytyjczycy są jak dotychczas największym nabywcą wielofunkcyjnego samolotu produkowanego przez będącego częścią EADS Airbus Military. 27 marca 2008 roku zamówili ich 14, co ciekawe w formie leasingu od prywatnego konsorcjum Air Tanker, któremu przewodzi EADS. Konwersji pierwszej pary A330-200 w maszyny wojskowe dla RAF dokonano w zakładzie Airbus Military w Getafe koło Madrytu. Trzeci samolot trafił na początku września do brytyjskiej firmy Cobham Aviation Service w Bournemouth, gdzie do konfiguracji FSTA doprowadzony zostanie tuzin maszyn. Nowe Airbusy w najbliższych latach wejdą do służby w miejsce obecnie latających w RAF tankowców Tristar i VC10.

Już 20 grudnia 2004 roku pięć A330 MRTT zamówiła jednak Australia. Ich konwersji dokonują zakłady Quantas Defense Service w Brisbane, po czym samoloty przelatują do Getafe, gdzie są malowane i wykańczane. Królewskie Australijskie Siły Powietrzne (Royal Australia Air Force) są pierwszym użytkownikiem tego typu latającego tankowca, który uzyskał w tym wariancie certyfikaty – cywilny i wojskowy – w 2010 roku. Australijczykom przekazano już dwa A330 MRTT. Pierwszy z nich wylądował 30 maja w bazie lotniczej Amberley we wschodnioaustralijskim stanie Queensland. Samolot, który wystartował z Getafe 27 maja dotarł tam z dwoma międzylądowaniami po drodze w amerykańskich bazach lotniczych – McCarran w Newadzie i Hickam na Hawajach. Oficjalna uroczystość jego przekazania odbyła się właśnie w Amberley 1 czerwca. Prezes Airbus Military Domingo Urena uznał to wydarzenie za krok milowy w programie. Drugi A330 MRRT wylądował w tej samej miejscowości 18 czerwca. Australijczycy mają dostać w 2011 roku jeszcze dwa tankowce, a ostatni, piąty, w 2012 roku. W ich siłach powietrznych samoloty noszą oznaczenie KC-30A i będą służyć w 33 Eskadrze.

Poza Australią i Wielką Brytanią A330 MRTT zamówiły dla swych sił powietrznych Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ten pierwszy kraj złożył w latach 2007–2009 dwa zamówienia na w sumie sześć maszyn. Kontrakt podpisany w lutym 2008 roku z ZEA dotyczy trzech tankowców.

BURZA POLITYCZNA

„Świat nie kończy się na USA”, tak brzmiała odpowiedź jednego z szefów Airbus Military, poproszonego na tegorocznym spotkaniu z mediami o komentarz w sprawie przegranego przez jego firmę przetargu na 179 latających tankowców dla amerykańskich sił powietrznych.
Gwoli prawdy, był on już kolejnym. Poprzedni wygrała właśnie maszyna Airbusa. To jednak spowodowało burzę polityczną za oceanem, która wymusiła na Pentagonie anulowanie
przetargu i rozpisanie nowego. Przy okazji doprecyzowano wymagania, tak by większe szanse miała rodzima konstrukcja. Samolot Boeinga był mniejszy od europejskiego konkurenta, ale zarazem tańszy.

Z analiz firmy Airbus wynika, że obecnie na świecie użytkowanych jest około 630 latających tankowców. 495 maszyn mają siły zbrojne Stanów Zjednoczonych. Europejscy sojusznicy Waszyngtonu dysponują zaledwie 60. Co ciekawe, średnia wieku latających tankowców, wśród których najliczniej reprezentowane są czterosilnikowe KC-135, to aż 44 lata.

W latach 2001–2011 podpisano kontrakty na 36 nowych latających cystern, z czego 28 zamówień przypadło Airbusowi. Firma szacuje, że zapotrzebowanie światowe na samoloty transportowe, morskie rozpoznawcze i latające tankowce do 2040 roku wyniesie około 2,6 tysiąca sztuk. Wartość tego rynku szacuje się na blisko 240 miliardów dolarów. Istnieje szansa sprzedaży w tym okresie około 350 tankowców. To tylko 15 procent tego segmentu lotniczego rynku, jeśli chodzi o liczbę samolotów, ale wartościowo to aż 37 procent. Jest to więc bardzo interesujący kawałek tortu dla producentów.

Przedstawiciele Airbusa uważają, że dla wielu klientów ich uniwersalna maszyna może być atrakcyjną ofertą. Podkreślają, że jej atutem są duże możliwości transportowe, większe niż podobnych samolotów konkurentów. Ich zdaniem ma to znaczenie dla państw, których nie stać na utrzymywanie dwóch odrębnych flot latających cystern i ciężkich samolotów transportowych.