Ministerstwo obrony drastycznie zmniejszyło ilość rekrutowanych, co wywołało wielkie zdziwienie wielu Rosjan. Społeczeństwo przyzwyczaiło się do dwóch kampanii poborowych w roku – wiosennej i jesiennej. Podczas każdej z nich do koszar trafiało ponad 200 tys. chłopców.

Media tłumaczą takie zmiany m.in. przyczynami politycznymi: decyzja o zredukowaniu planów rekrutacji może zjednać partii Władimira Putina pokaźny, młody elektorat.

Zdaniem demografa prof. Anatolija Wiszniewskiego powody nieudanego jesiennego poboru są zupełnie inne.  Młodych, osiemnastoletnich chłopców jest po prostu bardzo mało. W 1993 roku Rosja odnotowała drastyczny spadek liczby urodzeń. „Jama demograficzna” z początku lat 90-tych poważnie uszczupli wojsko w najbliższych latach.