Zakochana w wojsku: "Pukali się w głowę, a ona robiła swoje"

| Aktualizacja:

Pukali się w głowę i odradzali jej służbę w wojsku, a ona robiła swoje. I się udało. Wojskiem interesowała się od dawna, ale o włożeniu munduru pomyślała na poważnie dwa lata temu. Po liceum zaczęła naukę w szkole ochroniarskiej. Zrzuciła zbędne kilogramy i zaczęła trenować walkę mieczem i samoobronę. Kiedy została wartownikiem w 5 Batalionie Dowodzenia w podkrakowskiej Rząsce, 8 Bazie Lotnictwa Transportowego i Dowództwie Wojsk Specjalnych niektórzy współpracownicy mówili, że nadawałaby się na żołnierza. Wtedy pomyślała: "Czemu nie połączyć pasji z zawodem?”.

wróć do artykułu