Przygotowania

Zadecydowano, że miejscem zrzutu będzie Nowa Ziemia – archipelag wysp umiejscowiony na Oceanie Arktycznym. Trudne warunki atmosferyczne oraz górzysty teren sprawiły, że gęstość zaludnienia na tym obszarze była niska. Mimo to, Nowa Ziemia posiada swoich mieszkańców i posiadała ich także wówczas – 30 października 1961 roku. Tego dnia oczy wszystkich czołowych przedstawicieli nauki i armii ZSRR skierowane były w jeden punkt.

W operacji wziął udział czterosilnikowy turbośmigłowy bombowiec Tu-95. To na jego pokładzie umieszczono konstrukcję o wymiarach 8 m x 2 m, z przymocowaną do niej czaszą spadochronu. W trakcie, kiedy bomba opadała nad Morzem Barentsa, piloci Tu-95 robili wszystko, żeby po wybuchu nie znaleźć się w polu rażenia.

Tuż po udanej operacji pilot bombowca zostanie odznaczony złotą gwiazdą Bohatera Związku Radzieckiego.

Wielki wybuch „Iwana Wielkiego”

Po kilkunastu minutach od zrzutu na niebie pojawił się błysk, ogniowa kula oraz grzyb. Wszystko to rozmiarów, których nikt wcześniej i później nie widział. Potęgę „Car bomby” (funkcjonującej także pod nazwą „Iwan Wielki”) najlepiej odzwierciedlają liczby. 

3 – tyle razy obiegła kulę ziemską fala uderzeniowa, odczuwalna nawet na Alasce
10 km – to średnica kuli ognistej po wybuchu
15-20 km – promień lodowca pokrywającego morze, który wyparował
27 ton - waga bomby
64 km – wysokość grzyba atomowego
50 megaton – siła wybuchu bomby równoznaczna była eksplozji 50 milionów ton trotylu
270 km – odległość przy której nadal odczuwalny był impuls energii cieplnej, 170 km bliżej groziłby oparzenia III stopnia
400 km – odległość od miejsca wybuchu, na przestrzeni której runęły drewniane domy
1000 km – z takiej odległości widzialny był błysk

Zadanie wypełnione

Wśród obserwatorów tego niecodziennego widowiska obecny był marszałek Armii Radzieckiej Moskalenko, a także minister obrony ZSRR Sławski. Całe wydarzenie podsumowali w depeszy do Sekretarza Generalnego KPZR Nikity Chruszczowa: „Próba na Nowej Ziemi wypadła pomyślnie. Bezpieczeństwo zarówno uczestniczących w próbie jak i pobliskiej ludności zapewnione. Poligon i wszyscy uczestnicy eksperymentu wypełnili zadanie postawione im przez ojczyznę. Wracamy na zjazd”.

A miała być większa

„Car bomba” była okrojoną wersją pierwotnej koncepcji. Zaraz po tym jak wybrano miejsce zrzutu, okazało się, że w zasięgu "Iwana" będą miasta, które należałoby ewakuować. To dlatego znacznie zmniejszono siłę niszczenia. Zapytacie z pewnością po co konstruuje się taką broń. Portal Polska.pl odpowiada: na pewno nie dlatego, żeby wykorzystać ją na polu bitwy. Paradoksalnie jej skuteczność jest niewielka (większość energii wybuchu posyłana jest w kosmos). Car bomba to zachcianka Chruszczowa, który po prostu chciał ją mieć. Nie bez znaczenia jest również moment w którym dokonano zrzutu. Był to szczytowy okres „zimnej wojny”.