W manewrach, które rozpoczęły się 26 września i potrwają do 30 września, uczestniczy ok. 5 tys. żołnierzy, ciężki sprzęt jednostek obrony przeciwlotniczej oraz 40 różnego typu samolotów i śmigłowców. Statki powietrzne wykonają podczas manewrów łącznie 90 różnego rodzaju misji. Manewry przeprowadzane są na poligonach: w Ustce (Pomorskie), Drawsku Pomorskim (Zachodniopomorskie) i Nadarzycach (Wielkopolskie). Samoloty do wykonywanych zadań startują z 7 lotnisk.

W ćwiczeniach bierze udział: Centrum Operacji Powietrznych, 1. i 2. Skrzydło Lotnictwa Taktycznego, 3. Skrzydło Lotnictwa Transportowego, 3. Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej, 3. Brygada Radiotechniczna, Szefostwo Służby Ruchu Lotniczego, Centrum Hydrometeorologii Sił Zbrojnych RP. Siły Powietrzne korzystają z samolotów bojowych F-16 Jastrząb, MiG-29 Fulcrum, Su-22 Fitter, szkolnych TS-11 Iskra, transportowych C-130 Hercules, Casa C-295M i śmigłowców W-3 Sokół. Przeprowadzone są również bojowe strzelania przeciwlotnicze z wyrzutni rakietowych małego zasięgu NEWA SC, zestawów rakietowych S-2M Strzała oraz przeciwlotniczych karabinów maszynowych pkm-2.

W środę na poligonie w Ustce wojsko trenowało m.in. bombardowanie symulowanych jednostek pływających przeciwnika z samolotów F-16 i Su-22, walkę powietrzną F-16 z Migami-29, podejmowanie pilota zestrzelonego samolotu przez ratowniczy helikopterem W-3 Sokół i niszczenie celów powietrznych pociskami wystrzeliwanym z wyrzutni NEWA SC, i przenośnych zestawów Strzała. Minister ON Tomasz Siemoniak oceniając poziom Sił Powietrznych powiedział dziennikarzom, że "dzięki F-16 i samolotom CASA jest to jeden z najnowocześniejszych rodzajów sił zbrojnych w Wojsku Polskim".

Minister podkreślił, że "z żelazną konsekwencją wdrażane są wnioski z raportu komisji Millera" badającej katastrofę rządowego TU-154 M, który w kwietniu ub.r. rozbił się pod Smoleńskiem. Szef ON dodał, że od poniedziałku pracują zespoły, które "starają się, żeby wnioski dotyczące tej jednostkowej sprawy rozszerzyć na całe Siły Powietrzne". Pytany o plany modernizacji szturmowo-bombowych samolotów Su-22, które są obecnie jednymi z najstarszych maszyn w Siłach Powietrznych, odpowiedział, że ta kwestia zostanie wkrótce rozstrzygnięta.

Dowódca SP gen. broni Lech Majewski dodał, iż sprawa zmierza "w kierunku modernizacji samolotów". Jeśli do niej dojdzie SU-22 będą służyć w Siłach Powietrznych do 2022 - 2024 r. Decyzja w sprawie SU-22 ma zapaść jeszcze w tym roku. Su-22 to radziecka konstrukcja z lat 70. W polskim lotnictwie wojskowym samoloty te służą od połowy lat 80. Bez modernizacji trzeba będzie je wycofać z uzbrojenia. Siły Powietrzne dysponują obecnie 45 maszynami Su-22.