Kolejnym krajem, który zdecydował, że chce wystawiać kobiety na pierwszą linię frontu jest Australia.

Elizabeth Quintana (szefowa RUSI) wypowiadała się na temat tej decyzji bardzo optymistycznie. Mówi, że predyspozycje fizyczne nie stanowią dla kobiet bariery do tego, aby dobrze spełniały swoją rolę na polu walki. Dodaje, że na przykład „armia Wielkiej Brytanii ma w swoich szeregach wiele kobiet, które pełnią bardzo różnorodne funkcje, począwszy od artylerzystek, ekspertek ds. logistyki i zbrojenia na wywiadzie kończąc. Tamtejsze kobiety nie mogą jednak służyć w piechocie".

Kobiety nie mogą służyć także na łodziach podwodnych, jednak już rozpoczęto starania w kierunku obalenia tego zakazu. Pomocne w walce mogą być najnowsze badania udowadniające, że życie na łodzi podwodnej nie ma wpływu na kobiety w ciąży. W sierpniu tego roku Sarah West została pierwszą kobietą służącą na łodzi podwodnej w 500-leniej historii Royal Navy.

Część krajów europejskich umożliwia kobietom pełnienie ważnych ról w wojsku. Tak jest np. we Francji i w Niemczech. Kobiety w siłach zbrojnych USA zajmują podobne stanowiska do tych w Wielkiej Brytanii: mogą służyć w artylerii, jednak są wyłączone z jednostek piechoty, sprawdzają się także w rolach pomocniczych jako kierowcy ciężarówek czy lekarze.