Rycerz XXI wieku to sportowiec, a walki rycerskie to dyscyplina, w której naprzeciw siebie stają żądni zwycięstwa mężczyźni z krwi i kości. Tu nie ma żartów i plastikowych zabawek udających miecze. Jest pot, krew i łzy oraz prawdziwa sportowa rywalizacja. Każdego roku zawodnicy trenujący sportowe, pełnokontaktowe walki rycerskie uczestniczą w turniejach. Chcą dowieść swoich wysokich umiejętności, a także wywalczyć miejsce w rycerskiej kadrze Polski, która reprezentuje naszą ojczyznę na arenie międzynarodowej.

http://youtu.be/js-_6qtNqmg

Walki rycerskie to sport uprawiany w realiach historycznych, czyli z jednej strony jesteśmy rekonstruktorami, mamy na sobie autentyczne zbroje i odtwarzamy materialną kulturę średniowiecza, a z drugiej jesteśmy sportowcami. Walki rycerskie to nowa dyscyplina sportu, bardzo dynamiczna i emocjonująca zarówno dla zawodników jak i widowni - mówi Life Hubert Filipiak, kapitan rycerskiej kadry narodowej.

W walkach rycerskich można wyróżnić dwa widowiska. Nową konkurencją jest "miecz sportowy". Jest to formuła walki z bronią i tarczą bez ciężkiej zbroi. Zawodników chroni tylko zakładany na głowę kask. Największe emocje pojawiają się jednak podczas walk "5 na 5". Tu pięcioosobowe drużyny uderzają na siebie w pełnych zbrojach, wprawiając w ruch miecze, topory, buzdygany, tasaki i broń drzewcową. To sportowy spektakl, w którym wygrywa ta drużyna, której zawodnik najdłużej utrzyma się na nogach.

W ramach walk rycerskich mamy różne dyscypliny. W pojedynkach indywidualnych o zwycięstwie decyduje wyszkolenie techniczne zawodnika. Taka walka zbliżona jest do walk bokserskich. Zawodnicy zadają sobie punktowane ciosy, a na koniec sędzia ogłasza zwycięzcę. W drugiej formule, walkach grupowych, nikt nie liczy ilości trafień, bo chodzi o skuteczność. Ważna jest strategia i taktyka, jak rozegrać walkę, jak oszukać i pokonać drużynę przeciwną - mówił Filipiak.

Pełnokontaktowe walki rycerskie w formule "5 na 5", to jedyny taki drużynowy sport walki. W żadnej innej dyscyplinie na ringu nie spotyka się więcej niż dwóch zawodników. Tutaj w szrankach, naprzeciw siebie staje i walczy ich aż dziesięciu. Wydawałby się więc, że jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych sportów walki. Jednak najwięcej kontuzji zdarza się podczas treningów. W czasie walki rycerze wyposażeni są w skrupulatnie przygotowaną pełną zbroję, która chroni ich przed urazami.

Walki rycerskie jako dyscyplina sportowa pojawiły się wśród rekonstruktorów na początku lat 90. Pasjonaci, którzy zajmowali się rekonstrukcją wieków średnich, oprócz trenowania układów pokazowych i odgrywania wyreżyserowanych scenek, postanowili spróbować prawdziwej, pełnokontaktowej walki. Zbroja, z kostiumu stała się uzbrojeniem, które, gdy dobrze chroniło i nie ograniczało zbytnio ruchów rycerza, dawało dużą przewagę nad przeciwnikiem. W ten sposób narodziła się rywalizacja o miano najlepszego wojownika, a osoby tym zafascynowane zaczęły zmieniać całą filozofię odtwarzania średniowiecza. Teatralny pokaz zaczął przypominać sportową konfrontację dwóch zawodników.

Obecnie rycerzy, sportowców i odtwórców historii z całego kraju skupia Polskie Stowarzyszenie Walk Rycerskich. Należą do niego zawodnicy, którzy na co dzień trenują walki rycerskie w rozsianych po Polsce w ośrodkach szkoleniowych i klubach m.in. w: Łódzkiej Akademii Fechtunku, Cannabis Dei z Warszawy, Bojowy Hufiec Południe, Excalibur.

Powołana spośród nich reprezentacja rycerskiej kadry narodowej stanie wkrótce do walki o najważniejszy sportowy tytuł podczas Mistrzostw Świata "Battle of the Nations". Zawody odbędą się w maju we Francji. 50-osobowa reprezentacja Polski stanie naprzeciwko 24 reprezentacji m.in. z Rosji, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Francji, Izraela i Japonii. Bez względu na kraj pochodzenia wszyscy walczą w zbrojach średniowiecznych rycerzy. Nawet Japończycy muszą zapomnieć o swojej samurajskiej tradycji.