Igrzyska rozpoczną się w czwartek.



Najpierw czeka mnie lot z Barcelony do Frankfurtu nad Menem, skąd polecę do Sao Paulo. Następnie samolotem udam się do Foz do Iguacu, gdzie zostaną rozegrane zawody. Czeka mnie około 14 godzin podróży - prognozował Błażusiak.



Zawodnik nie będzie musiał w jej trakcie martwić się o sprzęt. Jego motocykle są już na miejscu.



Polak bardzo chwali nową formułę zawodów (cztery imprezy w różnych miejscach świata zamiast jednej w danym roku). Jak wyjaśnił organizatorzy X-Games nie będą prowadzić żadnej klasyfikacji generalnej. Ma więc szansę zdobyć cztery złote medale w 2013 r.



X-Games wychodzi ze swoją ofertą na cały świat, a nie tylko na teren Ameryki. Szczególnie dla mnie jest to miłe, gdyż jestem wśród najlepszych zawodników w swojej dyscyplinie sportu - uważa trzykrotny mistrz świata w SuperEnduro (europejska nazwa ekstremalnego enduro).



W Brazylii Polak po raz pierwszy w swoim życiu będzie miał okazję ścigać się w swojej koronnej dyscyplinie sportu nie w hali, lecz na otwartym stadionie: Na pewno będzie szerszy, szybszy tor. Będzie na nim więcej miejsca, co mi bardzo odpowiada - ocenił.



Druga impreza X-Games w tym roku odbędzie się w maju w Barcelonie, następnie w Monachium (czerwiec) i w Los Angeles (na początku sierpnia).



Jak przypomniał menedżer zawodnika, Wojciech Błażusiak, "Taddy" w 2011 r. wygrał X-Games, zaś w 2012 zajął nich 4. miejsce.