Bieg, który był częścią imprezy pod hasłem "Szybki jak wiatr" odbył się w Katarze na nietypowym dystansie 115 metrów; dla Pistoriusa przygotowano jeden tor tartanowej bieżni, a obok niego po piachu biegł koń. Niepełnosprawny lekkoatleta uzyskał ogromną przewagę zaraz po starcie i zdecydowanie pokonał czworonożnego przeciwnika.

http://youtu.be/ZLiKlfzKLHs

Podczas tegorocznej paraolimpiady w Londynie Pistorius wywalczył trzy medale - złoto w biegu na 400 m i sztafecie 4x100 m oraz srebro na 200 m. Z kolei w igrzyskach 2012 odpadł w półfinale 400 m. Kilka miesięcy temu był w Warszawie i zajął piąte miejsce w sprincie na 100 m podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej.

Przed pięcioma laty rodak Pistoriusa, rugbista Bryan Habana rywalizował w biegu charytatywnym przeciwko... gepardowi. Oczywiście, organizatorzy zadbali o to, aby "zawodnicy" nie biegli obok siebie, bo mogłoby dojść do tragedii; gepard startował 35 metrów za Habaną (na boisku nosi przydomek "Biegający z gepardami"), a zastosowano dla niego wabik jak w wyścigach chartów. Wygrał drapieżnik, ale minimalnie.

W dawnych czasach z końmi ścigał się też legendarny amerykański lekkoatleta Jesse Owens. Natomiast w walijskim miasteczku Llanwrtyd Wells od wielu lat organizowane są zmagania ludzi z końmi na dystansie 22 mil (35 km). Człowiek zazwyczaj przegrywa ten bieg.